Dobry pomysł z tym pudełkiem :D Może też sobie coś takiego zrobię. Albo konto założę i będę tam wpłacać pieniążki za karę ;) A jak się uzbiera, po diecie przeznaczę to na fundusz butowy ;D
Powodzenia, Anam! Dasz radę :)
Wersja do druku
Dobry pomysł z tym pudełkiem :D Może też sobie coś takiego zrobię. Albo konto założę i będę tam wpłacać pieniążki za karę ;) A jak się uzbiera, po diecie przeznaczę to na fundusz butowy ;D
Powodzenia, Anam! Dasz radę :)
maggieuk - jak się uzbiera tyle, że na buty wystarczy to raczej jeszcze nie będziesz po diecie :) Najlepiej to żeby tam pusto było :)
Co racja, to racja ;) Ale pudełko już sobie zrobiłam. I już są w nim 2 funciory (za wczorajsze piwko ;) ). Tak więc zobaczymy, ile się uzbiera :D
Piwko - rzecz pyszna, niedozwolona :( Od jutra mogę o nim zapomnieć.
No więc ludzie ludziska zaczęło się - to dziś pierwszy dzień dla mnie i dla mojej siostry! Zaraz pierwsze śniadanie, a potem zabieram się za gotowanie obiadu. Siostra wstęp do kuchni bo ma sporo więcej do zrzucenia, a franca lubi podjadać :lol:
Głodówka wczoraj niestety nie wypaliła :oops:
A nam leci trzeci tydzień i dajemy radę!!! No pomijając jeden wypad do KFC ale kurczak siła wyższa!!! :oops: Ja już zjechałam 4 kg takie pewne, siostra postanowiła na wagę wejść dopiero 1 czerwca.
Zakupiony pas sauna belt okazał się wielkim niewypałem nie polecam!!!
Te wszystkie pasy, motylki,ustrojstwa - po co to komu? Nie lepszy stary dobry ruch? :D
Dawaj znać, jak idzie. I zmuś siostrę, żeby weszła wcześniej na wagę. Warto się trochę kontrolować :D
No i musi nastąpić reaktywacja owego wątku gdyż poprzednie chęci i zapał szlak trafił. No ale zarówno jedno jak i drugie pojawiło się ponownie i to chyba dlatego, że w końcu łaskawe słońce postanowiło zaświecić. Człowiekowi od razu chce się żyć :lol:
Także od poniedziałku (wow to już trzy dni) męczę się na nowo. Łatwiej jest o tyle że na pobliskim rynku mnóstwo owóców i warzyw, więc jest tak bardziej kolorowo :)
Zaraz ide na rowerek, ufff
Ok nie oszukujmy się nasze zamiary szlak trafił całkowicie. Ja podniosłam sie po niepowodzeniu bardzo szybko i postanowiłam zwrócić się o pomoc do siły wyzszej i poszłam do dietetyka. W tej chwili jestem na diecie od 4 tygodni o schudłam 5kg. Mam zamiar chudnać kg na tydzień. W zaistniałej sytuacji do końca roku powinnam schudnać jeszcze 30kg i taki mam cel :D
Anka ostatnio miała totalną załamkę jak nie mogła sie zmieścić w połowę swojej szafy :D Mam nadzieje, ze też znajdzie ospowiednio wiele motywacji do dalszych zmagań z wagą. No chociaz ona cały czas nie przyjmuje do wiadomosći ze jest coraz grubsza :twisted:
Schuuuuuuuudłam 3 kg :twisted: :twisted: :twisted: