kolorowych snóW życze =*
Wersja do druku
kolorowych snóW życze =*
Witam serdecznie...
Zacznę od menu na dziś: serek wiejski z ogóreczkami konserwowymi i szczypiorkiem, jogurt naturalny z ziarnami zbóż, Fruttis, trzy razy Sonko żytnie, dwa wafle ryżowe, dwa banany i kilka kawek z mlekiem 0,5%. A teraz się wytłumaczę dlaczego nie ma dziś w menu obiadu. Mam przed sobą straszny dzień. Najpierw do 15.30 siedzę w pracy, później jadę na rehabilitację gdzie dostanę wycisk zapowiedziany już w poniedziałek. Potem jadę do dentystki a później do koleżanki muszę podjechać po miski, które u niej zostały po imprezie i przy okazji poknuć trochę w temacie "mężczyźni" :D Więc postanowiłam zamiast jakiegoś szybkiego obiadu w barze, w którym nie wiadomo ile jest tłuszczu i innych świństw, zjeść sobie dwa bananki, które mnie zapchają na maksa. Jutro wolny dzień, więc sobie odbiję. W sensie... ugotuję sobie coś pysznego. Dziś rano okazało się, że moja waga z soboty do mnie powróciła :D Bardzo mnie to cieszy bo myślałam, że wiadro alkoholu i zjedzona pizza będzie we mnie siedzieć długo i dopiero po @ zobaczę jakieś zmiany w kilogramach. A kiedy widać efekty wiadomo, że bardziej się chce :wink: Miłego dnia dziewczynki :D trzymajmy się wszystkie:*
raz na jakiś czas można zastąpić czymś gorący posiłek :D a banany mmm pychotka :D menu bardzo smaczne :) miłego dzionka Kochana :* ja w nd mam dostać @ wiec narazie nie wskakuje na wage bo moja wczoraj była bez zmian a po co sie niepotrzebnie stresować :P
buziole :*
No ja właśnie też w nd i dlatego miałam na wagę nie wskakiwać ale to jakieś moje uzależnienie już chyba jest :D Chyba powinnam na czas w okolicach @ zamykać ja w szafie i wynosić klucz z domu hehehe.
<lool> dobry pomysł :D ja swoją głęboko pod szafę wsunełam :D
No u mnie planowo @ powinien byc w sobote...ale po tej tabletce nie wiem jak bedzie. Modle sie abym w ogole dostala :? :? Dzisiaj wazylam 55.9. Mam nadzieje ze do nastepnej srody (skonczy mi sie wtedy @) bedzie 54
Buziaczki :***
Milego dnia :*
Witam serdecznie...
Nie powiem ani słowa o przedwczorajszym wieczorze i wczorajszym całym dniu, nie ma sensu, głupota i tyle. Dziś grzeczny dzień. Siedzę w domu i nawet jak ktoś bardzo będzie chciał się ze mną spotkać nie ma szans, bo wątpię, żebym zamówiła wodę z cytrynką. Za bardzo mnie ostatnio ciągnie do piweczka :oops: Dziś w menu: dwa Sonka, dwa plasterki żółtego sera, malutko masełka (niecała łyżeczka, żeby się tylko Sonka nie przypaliły na patelni), kasza gryczana z sosem pomidorowym, Fruttis, kawki z mlekiem, herbatki i woda. Dostałam wczoraj @, nie wiem dlaczego tak wcześnie :? I to jeszcze jakiś taki dziwnie bolesny :( Może to mnie zatrzyma w domu. Wielkie buziaki dziewczynki:*
Mniammmmm... truskaweczki z kefirkiem :D
Tak sobie siedzę w domku, nic nie ma w tv, więc sobie rozmyślam :D Wkurza mnie strasznie kiedy ludzie są nieszczerzy. Wczoraj siedziałam chwilkę w barze i rozmawiałam z koleżanką. Gadki o różnych mniej lub ważnych sprawach a tu nagle zaczynają się głupoty. Koleżanka zaczyna mi truć, że rozmawiała ostatnio z drugą Magda i doszły do wniosku, że nie wiedzą z czego ja się odchudzam. Dwa szkieleciki do cholery. Jak mnie to denerwuje :evil: Przecież to bzdury straszne!!! Po co marnować czas na takie głupoty?? Jedziemy za 21 dni do Gdyni. Jestem oczywiście najgrubsza z wszystkich jadących i zła na siebie, że tak dałam ciała ostatnimi czasy. Mam jakieś 3 kilo w plecy z mojej własnej winy. Zastanawiam się jak to nadrobić, a i tak wszystko psuję bo mam jakieś cholerne zachcianki. No i te imprezy z piweczkiem pitym prawie wiadrami. Ehhhh.... Zostały równiutkie trzy tygodnie. To cholernie mało czasu i nie da się zbyt dużo tak szybko zmienić. Zła, zła, zła :?