ja tez tancze, tylko ze bardziej hm... "zawodowo" ;)
mysle, ze pol godziny to troche malo, jesli rzeczywiscie cos ma z tego byc. no i zalezy tez jaki to taniec. ja bym Ci proponowala jakies 1,5-2h z rozgrzewka. no i oczywiscie cos dynamicznego, a nie jakies machanie tylkiem rodem z hiphopwych teledyskow.
a tak poza tym to moze warto zapisac sie na jakies profesjonalne zajecia...? teraz taniec jest w modzie i utworzylo sie wiele szkol. przy okazji spalania kalorii i rzezbienia sylwetki mozna tez zdobyc sporo umiejetnosci ;)

a jesli nie chcesz stosowac diety, to nie stosuj. sporoboj zwarac bardziej uwage na to co i ile jesz. mi pomaga dietowy dziennikczek kalorii :)