Hej Mam problem Kiedy tylko jestem poddenerwowana, kiedy wracam z pracy po calym dniu kiedy udalo mi sie jesc odpowiednio, wieczorem ulegam , zawsze znajde jakies wytlumaczenie i wcinam....I jestem jeszcze bardziej zla na siebie i jem bo juz przeciez itak zjadlam to co nie planowalam i kolejna porcja czegos nic nie zmieni..i tak w kolko Co wy robicie?jak sobie z tym radzicie?Pozdrawiam!!!