-
Brak mobilizacji mimo sporych chęci...
Hej! Witam wszystkich, którzy mają taki sam problem jak ja... Do zrzucenia mam 12kg... dla jednych to dużo, a dla innych mało... Postanowiłam w ostatnim czasie coś z tym zrobić!Pełna mobilizacja! Przed świętami 2-dniowa głodówka, a potem powrót do zdrowego jedzenia...(Jednak zdrowe jedzenie też może byc dobre, jak sie okazało
)No i nadeszły święta... stół zastawiony tłustymi i wysokokalorycznymi potrawami. Jednak to nie było najgorsze...Gdy na stół "wjechały" ciasta to dopiero była męczarnia... I czar odchudzania na moment prysł... Na szczęscie rzeczywiście na moment... Jeden kawałek ciasta i kilka czekoladek z bombonierki jeszcze nikomu nie zaszkodziły... Ale za to potem kac moralny... Chciałoby się iść do łazienki i zwymiotować, ale po zastanowieniu przecież to już choroba psychiczna - bulimia... Więc ten pomysł odpadł na starcie! No to trochę ruchu...Ale jakiego? Wybrałam rozciąganie, a potem te cholerne zakwasy;/ Skończyły się święta i pora wracać do szkoły... No i jak tu sie odchudzać skoro jest się łakomczuchem, który nie lubi ruszać tyłka z krzesła... Codziennie tylko dom - szkoła - dom. Brak czasu na jakikolwiek ruch oprócz lekcji WF-u. A jedzenie sprawia tak ogromną przyjemność... Najleszpym wyjściem jest jedzenie mniej i tzw. "niepojadanie", ale co zrobić, gdy to tak bardzo kusi??!!
-
ja tez chodze do szkoly, ale gdy jestemw szkole latwiej mi dietę trzymac niz w czasie np. przerwys witecznej, ferii, wakacji.. Ehh... ja mam polowe mniej do zrzucenia, ale tez mi ciezko.. Co do wymiotowania.. tez nie raz mam ochote, ale staram sie panowac nad tym.
-
Heh z tym wymiotowaniem to ja tez juz mialam takie myśli,że może by tak pozbyć się tego co zjadłąm w jednej chwili, kusiło ale się nie dałam i nie dam. Nie chce sie wpedzic w chorobe.A Tobie się uda, nie podjadaj,unikaj słodyczy troszke się ruszaj więcej i będzie dobrze
trzymam kciuki i pozdrawiam
-
ja kiedyś próbowałam ale nei wyszło
-
Dzięki za wsparcie! Tego mi chyba najbardziej potrzeba! Ostatnio mam też gruuubą motywację, bo założyłam się z ojcem, że schudnę 10 kilo w ciągu roku, a on będzie pracował nad swoim kaloryferkiem na brzuchu
Zobaczymy kto wygra
szkoda tylko, że żadnej nagrody nie ustaliliśmy. Ale za to jaka satysfakcja, gdy mi się uda (a jemu nie
) Na razie myślę, żeby trochę schudnąć do mojej 18-stki, a potem na wesele... więc dieta dieta i jeszcze raz dieta, a, no i ruch oczywiście też
pozdrawiam :*
-
hehe jak czytam twojego ostatniego posta to tak jakbym to ja napisala
) tyle ze ja zalozylam sie z moja mama i bratem ze schudne
) i narazie dobrze mi idzie a nawet pwoeidz ze znakomicie
oni juz sa straszliwie zdziiwemni efektami i moim zapalem a takze motywacja
-
a jednak...
Od mojego ostatniego postu minęly juz prawie dwa miesiące i wiecie co??!! Schudłam już 7 kg
pozostało mi jedynie 5
Juz myślałam, że jest to niemożliwe a jednak się udało
Najlepsze w tym wszystkim jest to że ja jem !!!!! Nie katuję się jakimiś cholernymi dietami, po których efekt jo-jo jest murowany!
Jestem z siebie duma! Problem zacznie się dopiero wtedy, gdy nie będę chciała chudnąć tylko utrzymać wagę... ale tym się pomartwię wtedy, gdy zacznie mnie to dotyczyć bezposrednio...
-
Katia a jakim sposobem schudlas??
7kg w dwa miesiace to duzo
gratuluje! 
ja tez sie zaczne martwic wychodzeniem z dietki jak mnie to zacznie dotyczyc 
powodzenia w dalszej walce
-
dla mnie mobilizacja to:
- ogladanie fotek osob przed i po schudnieciu
- fajnych wysportowanych cial
- chec kupienia fajnych ciuchow.... ale zrobie to dopiero po schudnieciu
-
hmm...ja mam ze sobą taki problem, że czasami po prostu nie potrafię siebie kontrolować. a już jak jestem sama w domu no to wtedy klęska. ja ogólnie mam tak, że w szkole normalnie wytrzymuje mimo że czasami chodzę głodna, a jak wracam do domu to automatycznie rzucam się na lodówkę, szukam po szufladach czegokolwiek... nawet jak nie jestem głodna :/ najlepiej jakby w domu nic do jedzenia nie było. albo chociaż tylko takie podstawowe rzeczy. najlepsze jak oszukuję samą siebie... mówię do siebie "koniec! nie ma!" i w tym samym momencie wyciągam ciacho z opakowania xD
eech... parszywe uczucie jak się zawiedziesz sama na sobie ;]
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki