Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 14

Wątek: Brak mobilizacji mimo sporych chęci...

Mieszany widok

  1. #1
    Katia8906 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2007
    Posty
    0

    Domyślnie Brak mobilizacji mimo sporych chęci...

    Hej! Witam wszystkich, którzy mają taki sam problem jak ja... Do zrzucenia mam 12kg... dla jednych to dużo, a dla innych mało... Postanowiłam w ostatnim czasie coś z tym zrobić!Pełna mobilizacja! Przed świętami 2-dniowa głodówka, a potem powrót do zdrowego jedzenia...(Jednak zdrowe jedzenie też może byc dobre, jak sie okazało)No i nadeszły święta... stół zastawiony tłustymi i wysokokalorycznymi potrawami. Jednak to nie było najgorsze...Gdy na stół "wjechały" ciasta to dopiero była męczarnia... I czar odchudzania na moment prysł... Na szczęscie rzeczywiście na moment... Jeden kawałek ciasta i kilka czekoladek z bombonierki jeszcze nikomu nie zaszkodziły... Ale za to potem kac moralny... Chciałoby się iść do łazienki i zwymiotować, ale po zastanowieniu przecież to już choroba psychiczna - bulimia... Więc ten pomysł odpadł na starcie! No to trochę ruchu...Ale jakiego? Wybrałam rozciąganie, a potem te cholerne zakwasy;/ Skończyły się święta i pora wracać do szkoły... No i jak tu sie odchudzać skoro jest się łakomczuchem, który nie lubi ruszać tyłka z krzesła... Codziennie tylko dom - szkoła - dom. Brak czasu na jakikolwiek ruch oprócz lekcji WF-u. A jedzenie sprawia tak ogromną przyjemność... Najleszpym wyjściem jest jedzenie mniej i tzw. "niepojadanie", ale co zrobić, gdy to tak bardzo kusi??!!

  2. #2
    Awatar pisces
    pisces jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    20-06-2006
    Mieszka w
    Olsztyn
    Posty
    347

    Domyślnie

    ja tez chodze do szkoly, ale gdy jestemw szkole latwiej mi dietę trzymac niz w czasie np. przerwys witecznej, ferii, wakacji.. Ehh... ja mam polowe mniej do zrzucenia, ale tez mi ciezko.. Co do wymiotowania.. tez nie raz mam ochote, ale staram sie panowac nad tym.

  3. #3
    Ilka86 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    13-04-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Heh z tym wymiotowaniem to ja tez juz mialam takie myśli,że może by tak pozbyć się tego co zjadłąm w jednej chwili, kusiło ale się nie dałam i nie dam. Nie chce sie wpedzic w chorobe.A Tobie się uda, nie podjadaj,unikaj słodyczy troszke się ruszaj więcej i będzie dobrze trzymam kciuki i pozdrawiam

  4. #4
    puszysta15 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    ja kiedyś próbowałam ale nei wyszło

  5. #5
    Katia8906 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Dzięki za wsparcie! Tego mi chyba najbardziej potrzeba! Ostatnio mam też gruuubą motywację, bo założyłam się z ojcem, że schudnę 10 kilo w ciągu roku, a on będzie pracował nad swoim kaloryferkiem na brzuchu Zobaczymy kto wygra szkoda tylko, że żadnej nagrody nie ustaliliśmy. Ale za to jaka satysfakcja, gdy mi się uda (a jemu nie ) Na razie myślę, żeby trochę schudnąć do mojej 18-stki, a potem na wesele... więc dieta dieta i jeszcze raz dieta, a, no i ruch oczywiście też pozdrawiam :*

  6. #6
    dorotkaaa1516 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    16-02-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    hehe jak czytam twojego ostatniego posta to tak jakbym to ja napisala) tyle ze ja zalozylam sie z moja mama i bratem ze schudne) i narazie dobrze mi idzie a nawet pwoeidz ze znakomicie oni juz sa straszliwie zdziiwemni efektami i moim zapalem a takze motywacja

  7. #7
    Katia8906 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2007
    Posty
    0

    Domyślnie a jednak...

    Od mojego ostatniego postu minęly juz prawie dwa miesiące i wiecie co??!! Schudłam już 7 kg pozostało mi jedynie 5 Juz myślałam, że jest to niemożliwe a jednak się udało Najlepsze w tym wszystkim jest to że ja jem !!!!! Nie katuję się jakimiś cholernymi dietami, po których efekt jo-jo jest murowany! Jestem z siebie duma! Problem zacznie się dopiero wtedy, gdy nie będę chciała chudnąć tylko utrzymać wagę... ale tym się pomartwię wtedy, gdy zacznie mnie to dotyczyć bezposrednio...

  8. #8
    Migotka15 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-03-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Katia a jakim sposobem schudlas??
    7kg w dwa miesiace to duzo gratuluje!
    ja tez sie zaczne martwic wychodzeniem z dietki jak mnie to zacznie dotyczyc
    powodzenia w dalszej walce

  9. #9
    Olcia76 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    24-05-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    dla mnie mobilizacja to:
    - ogladanie fotek osob przed i po schudnieciu
    - fajnych wysportowanych cial
    - chec kupienia fajnych ciuchow.... ale zrobie to dopiero po schudnieciu

  10. #10
    nataliaao jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    27-04-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    hmm...ja mam ze sobą taki problem, że czasami po prostu nie potrafię siebie kontrolować. a już jak jestem sama w domu no to wtedy klęska. ja ogólnie mam tak, że w szkole normalnie wytrzymuje mimo że czasami chodzę głodna, a jak wracam do domu to automatycznie rzucam się na lodówkę, szukam po szufladach czegokolwiek... nawet jak nie jestem głodna :/ najlepiej jakby w domu nic do jedzenia nie było. albo chociaż tylko takie podstawowe rzeczy. najlepsze jak oszukuję samą siebie... mówię do siebie "koniec! nie ma!" i w tym samym momencie wyciągam ciacho z opakowania xD
    eech... parszywe uczucie jak się zawiedziesz sama na sobie ;]

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •