Witam wszystkich oduchudzjacych sie a zwłaszcza panie
Postanowiłam założyć ten wątek ponieważ ma problem.
Ilekroć próbuję rozpocząć dietę pojawia sie zawsze ten sam problem - zaburzenia miesiączkowania. Schemat jest stały w pierwszym miesiącu opóźnienie o ok 3-4 dni w drugim nawet o 10. Potem zwykle przerywam dietę i wszystko wraca do normy po 2-3 m-cach.
Co ja robię źle
- nigdy nie schodzę poniżej 1200kcal
- ćwiczę 2-3 razy w tygodniu aerobic lub pilates
więc nie jest to jakieś drastyczne odchudzanie
Mam 28 lat 165 cm wzrostu i waże 79 kg
chce schudnąć zdrowo do ok 60 kg ale przy każdej próbie mój orgasnizm się buntuje

Podzielcie sie swoimi doświadczeniami w tej kwesti, czy każde odchudzanioe musi wiązać sie z zaburzeniami tego typu, poradźcie jak mam się odchudzć żeby schunąć bez rozregulowania organizmu