Dziś ostatni dzień ścisłej diety!
Mam dużo lepszy nastrój, niż wczoraj, więc na pewno napiszę coś więcej i Was odwiedzę :)
buziaki!
Wersja do druku
Dziś ostatni dzień ścisłej diety!
Mam dużo lepszy nastrój, niż wczoraj, więc na pewno napiszę coś więcej i Was odwiedzę :)
buziaki!
Myszko, masz bardzo silna wole. Ja bym sie chyba skusila na ktores z tych pysznosci wczorajszych 8) .
Hurrraaa, nareszcie ostatni dzien! Trzymam baaardzo mocno kciuki Aftereight.
Aha, i dzieki za piwko :P
mam silną wolę... heh.. jeszcze 2 tygodnie temu nigdy bym tak o sobie nie powiedziała
po prostu mam dość patrzenia na te obleśne fałdziska :(
i trochę boję sie jutrzejszego ważenia
chciałabym żeby waga pokazała 74kg....
To by dało 3,25kg w ciągu tygodnia a przynajmniej tyle mi się NALEŻY (tak - należy :( :( :( ) za te wyrzeczenia :(
afterku za te wszystkie wyrzeczenia należy ci się duuużo więce pewnie, ale pamiętaj, żźe z wagą to różnie bywa ;)
Gratuluję silnej woli :D szkoda, że ja jej tytle nie mam :(
Aftereight jestem naprawde pod mega wrazeniem Twojej silnej woli bo wiem jak wiele wysilku wymagalo wytrzymanie tych 14 dni. Naprawde super!!! Trzymam tez kciuki aby za bardzo nie posmakowalo Ci normalne jedzenie :) ale biorac pod uwage Twoje wyrzeczenia i silna wole napewno dasz sobie rade.
Mozesz byc z siebie dumna a ja jestem dumna razem z Toba :)
Trzymaj sie i buziaki - juz niedlugo bedziesz super dzaga!!! :)
No i wskoczyłam na wagę z samego rana... Pokazała 74kg :D :D :D :D
Co oznacza, że w ciągu 2 tygodni mordęgi zrzuciłam 6.5kg :D :D
Ponadto straciłam 5cm w pasie (to może być przekłamane bo z rana jak głupia opiłam sie wody :|) i 5cm w biodrach!
Spodenki są luźniejsze a ja czuję się ładniej :)
Przez następne 2 tygodnie nie spodziewam się już spadku aż 6.5kg.. Ale mam nadzieję, że pojawi się jako pierwsza cyferka na wadze upragniona szóstka :)
Tym bardziej, że zaczynam od dziś ćwiczenia!
:D :D :D :D :D
Jak ja się cieszę, że najgorszą część mam już za sobą... i to z efektami :)
:idea: acha... muszę się jeszcze przyznać do małego grzeszku... :oops: Coprawda był on w dużej mierze spowodowany kwestiami ekonomicznymi ;) ale to zawsze grzeszek..
Miałam dziś iść z moim P na sushi w ramach świętowania mojego sukcesu.. Ale wczoraj jego mama robiła sushi w domu i nas zaprosiła... a że robi naprawdę wyborne maki skusiłam się (zawsze jesteśmy z resztą koło stówki do przodu :P) tym samym skracając swoją ścisłą dietę o 1 dzień i wydłużając mieszaną.
:!: Ale JAK to smakowało! Nie jestem pewna, czy wyszły aż tak genialne, czy nie-jedzenie przez 2 tygodnie spowodowało, że do tego stopnia mi smakowało.. Naprawdę: NIGDY w życiu nie byłam tak szczęśliwa po zjedzeniu czegokolwiek :)
...a teraz ide przyrządzić swoją "zupkę" o smaku kuraka z grzybami :roll:
Jejku jak się cieszę, że udało Ci się wytrzymać :) teraz już będzie z górki co :) kurcze dziewczyno ja powinnam brać z Ciebie przykład.... Ty taki rygor i dajesz rade, a ja co nawet głupiego 1200 trzymać się nie potrafie.
Gratuluje i życzę dalszego spadku wagi :)
6,5kg !?!?!? :shock: Jestem pod ogromnym wrażeniem :) :) :) :) GRATULUJĘ : ) :) :) Widzisz jak sie opłaciło :) cieszę się jakby to mi tyle ubyło,hihi :D nie no, ale naprawdę jestem z Ciebie dumna dziewczyno :) super :) ha, a teraz to już pójdzie tylko z górki 8) :) gratuluję raz jeszcze i tylko tak dalej :) Ps. i mi coś się w końcu chyba zaczyna ruszać :)
Pozdrawiam, życzę miłego dnia i będę zmykać niedługo na pierwszy w swym życiu wykład ;) :P Koniec zajęć po 18, w domku będę gdzieś o 20 :| więc pewnie dzisiaj już tu nie zajrzę, ale postaram Cię odwiedzić jutro :) Buziaki :)
Dzięki babeczki - jesteście super! :D
:***
Dziś moje śniadanko okazało sie niewypałem... Kurczak z grzybami się zważył :? Tak więc do 14 nic nie jadłam. Teraz robię kurczaka z ryżem w warzywach w sosie słodko kwaśnym (tylko 68kcal ma ten sos!) po chińsku :) Sporo tego - bo dla rodzinki też, a co! Oczywiście starannie wyliczę ile ma to jedzonko kalorii i nie przekroczę swojego 276kcal przeznaczone na obiad.. Chociaż teoretycznie troche powinnam przez to śniadanie :(
Recenzja z obiadu i przepis pod wieczór :D
hej afterku nawet nie wiesz jak mnie zmotywował twój sukces :D czekam niecierpliwie na tą realcja z obiadku bo mi często brakuje pomysłów na dania dietetyczne.
ps. na innym watku nie do końca się zrozumiałyśmi. wyjaśniłam to tam i mam nadzieje, że się na mnie nie gniewasz :?: