małe wpadki nie powinny cię całkiem załamywać zdarzają się każdemu. o wracaniu ze szkoły po 18 coś wiem... wstaje o 5 wracam o 18 ledwie żyję... a najgorzej jest jak mam tak zabiegany dzień ze za dnia zdąże zjeść tylko jakies jabłko i pić wode... w sumie dlatego teraz tutaj jestem przytyłam strasznie w 6kl podstawówki jak były próby koncerty wiecznie poza domem wiecznie obiad po 19 i to ogromny.... obudziłam sie jak zamiast 59kg było 70... i od tego czasu z tą wagą walczę;/ ale od paru miesiecy dopiero walczy realnie a nie tylko na papierze. pozdrawiam cie słonecznie w te późną sobote trzymaj sie