-
No.. toście sobie ulżyły na szczupłej osobie, napewno wam teraz lepiej, ale tak całkiem serio kiełbasiary, to moj piąty dzień głodówki. Wczoraj wieczorem prawie się złamałam, chodził mi po głowie wędzony łosoś z mascarpone na kajzerace
i jajka w kozsulkach na toscie, z poimdorami... a tu sie nieda. Na szczęście kryzys minął, dziś już obudziłam się w świetnym humorze, pełna energii. Jeszcze tylko 2 dni głodówki, potem 2 dni lekkiego jedzenia, a potem zaczynam diete 5 malych posilkow dziennie. Tylko karnet na siłke mi się kończy, znow trzeba wywalić 150 zetów. eh, dlaczego tak się trzeba sie męczyć zeby nie wygladać jak potwór z bagien.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki