Hej! Witam! przyłączam się do wspierania Gatto podziwiam za wytrwałość szczególnie z tym nie jedzeniem mięsa. Ja jakiś czas wytrzymałam ale jak ma się męża i dziecko oboje mięsożerni to trudno wytrwać choć bardzo bym chciała. Nie jem wędlin, ale czasem na kawałek mięska się skuszę. Ale postanowiłam że do Świąt Bożego Narodzenia nie tknę mięsa, tak w ramach postu. Trzymaj kciuki co do słodyczy to wiem jak to jest, ale powiem ci że bardzo długo się trzymałam a w ubiegłą sobotę wrąbałam kawałek torta także powiem ci, że najlepiej nie łazić tam gdzie częstują słodkim bo silna wola szybko upada, niestety ale trzymam kciuki za ciebie.Buźki, pozdrawiam!