-
jejku ja nie wiem jak wy możecie się tak głodzić????????????? :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: to swiadczy o waszej silnej woli dziewczyny ja bym juz w grobie lezała jak bym nic nie jadła heheheheh ale poważnie mówiąc nie macie zadnych problemów zdrowotnych??? 2 bułki i 2 jogrty to przeciez znikoma liczba kalorii mozna w anemie wpaść
ja chce schudnąc ale bez przesady nie chce tak ryzykowac ze nie daj boże coś mi sie innego pzypałeta ale ja nikogo nie krytykuje kazdy robi jak uwaza za słuszne a poza tym aniu199 serdecznie ci gratuluje ze tyle wytrwałas!!!
pozdrawim
-
sęk w tym, że ja osobiście wcale się nie głodzę - mimo, że kalorycznie jem niewiele to nie jestem ciągle głodna, jem dużo warzyw a one mają przecież tak mało kalorii, do tego oczywiście troszkę chudego gotowanego mięsa, jogurt naturalny, chleb pełnoziarnisty żytni i nawet trudno mi uzbierać te 1000 kalorii
-
marta777 to ty nie stosujesz żadnej drastycznej diety??? czy po prostu liczysz kalorie i jesz praktycznie wszystko??? pozdrawiam
-
licze kalorie i jem "prawie" wszystko za wyjątkiem - absolutnie żadnych słodyczy, białego pieczywa, białego ryżu, makaronu, pierogów, tłustego mięsa, śmietany, masła, wszystko duszone, gotowane albo pieczone
-
kulka masz rację, ja też uważam, że nie warto się głodzić... ja zjadam 1200kcal, nie jem słodyczy, ryżu, makaronu, ziemniaków... czasem pół kromeczki chleba... ostatnio włączyłam pieczywo chrupkie i płatki śniadaniowe...
od 27 stycznia (niecałe 3 tygodnie) schudłam 3 kg - myślę, że to dobre tempo chudnięcia...
nie myśl o żadnych głodówkach, ale myśl o tym co jesz... i jak jesz...
nie jedz na szybko, delektuj się każdym kęsem...
3-mam kciuki!
radosnych Walentynek życzę! ;)
-
Niestety tam gdzie ja obecnie przebywam nie mogę sobie kupować wszystkie light ani takiego czegoś jak chrupkie czy pełnoziarniste pieczywo, czegoś chudego, bo w moim sklepie nie ma takich produktów żeby to mieć musiałabym chyba codziennie jeździć do marketu a nie mam na to czasu dlatego jem to co przeciętny polka czyli normalny chleb bułki sera, twaróg tylko w znikomych ilościach, a wiadomo że takie produkty sa kaloryczne dlatego muszę jeść albo mnie ale zmniejszać liczbę posiłków co właśnie czynie czyli jem 3 dziennie. I jest różnica bo jak ktoś się odchudza miesiąc to cieszy się dietą i w ogóle, a jak ja sie odchudzam już 10 miesiąc to zaczynam mieć tego po dziurki w nosie.
-
ja po produkty light jeżdżę do marketu raz na tydzień i mam problem z głowy, odchudzam się ponad trzy tygodnie i coraz bardziej mi się to podoba, wierzę Aniu, że możesz mieć dość po tylu miesiącach ale w takim wypadku trzeba zmienić nastawienie i mieć na uwadze same pozytywne aspekty i nie tracić z oczu celu jaki sobie obraliśmy
-
ja kupuje normalne produkty jem ich po prostu mniej i patrze na opakowania na których jest mniejsza liczba kalorii wiec spokojnie moge zaopatrywac sie w małych sklepikach nawet osiedlowych. do marketu jeżdze nie czesto bo po prostu nie lubie nawet na produktach które nie maja obniżonych wartości kalorycznych można schudnąć naprawde
pozdrawiam
-
koło mnie nie ma już żadnych osiedlowych sklepów poza monopolowymi, prawie wszystkie upadły bo powstały trzy supermarkety wokół osiedla tak więc zasadniczo nie mam wyboru
miłego weekendu wszystkim życzę
-
Kulka, Twojej wiadomości do dzisiaj nie dostałam, ale ponieważ domyślam się, co w niej było, odpisałam i tak :D