14 dni SB minelo.. tylko 2,5kg w dol... ale walcze dalej.. moj TŻ dietuje ze mna, wiec nie opuszcze go w tej niedoli mysle ze jesli juz cos wprowadze, to jakies owoce od czasu do czasu - maliny, truskawki zmiksowane z jogurtem i slodzikiem... mniam mniam...
jestem z siebie dumna.. dieta przeleciala gladko. wspomagalismy sie troche gorzka czekolada. wczoraj zjadlam kawalek pizzy, troche jako nagrode po 14 dniach, a troche dlatego, ze nie bylo innego wyboru..
lepiej sie czuje w swoich ciuszkach, jak sie nie opinaja
Fanyare na obiad zjadam zwykle jakies miesko z warzywami, a jesli chodzi o majonez, to mysle ze lyzka dziennie nie zaszkodzi..