Witam Was z mojego "nowego" mieszkania.

Właśnie się wprowadziłam. I czuję się fatalnie... Jestem sama w pokoju, blisko uczelni. Niby tylko się cieszyć, ale ja się boję. I przede wszystkim nie ma jego... Będę tęsknić.

Nie wiem za co się zabrać. Mam tyle do rozpakowywania i tyle do nauki. Jestem głodna, nie jadłam nic od 13, ale nie mam sił robić sobie jedzenia. Jestem przejęta, płaczę i gardło mam strasznie ściśnięte...

Ech...