:D buziaki diablico :twisted:
Wersja do druku
:D buziaki diablico :twisted:
:D oj ale cisza:( dzis znow moge z czystym sumieniem napisac, ze nie przekroczylam 1200 kcal...idzie mi coraz lepiej
a mimo wszystko mam dzis jakiegos dolka......nawet nie wiem czemu....
:D ja tez dzis mam dolka....i jakos mi smutno...i nic mnie nie cieszy....
dietka utrzymana!!!
Czesc Caissa!
Przebrnelam wlasnie przez Twoj pamietnik.Nie ukrywam,ze glownym powodem byla solidarnosc z emigrantka:)Ja tez meszkam od prawie 2 lat w Niemczech, ale daleko daleko na polnoc od Kassel.
Gratuluje tych 3 kg,to naprawde super efektt.Jesli ja przez 2 tyg zrzuce polowe tego,co Ty,to bede szczesliwa.Tez staram sie miescic w 1200,choc zawsze tak na oko:)I tez mam problem ze slodyczami i napadami obzarstwa.No ale jakos musimy sobie poradzic,nie?:)
:D dzieki Kafig!!! i mam nadzieje , ze mnie bedziesz czesciej odwiedzac, pozdro!!!
Hej CAISA co sie stało :?: BUzka
:) doleczek..............mnie dopadl.....
moje menu na dzis:
serek pomaranczowy 0,1 tlusz. - 121 kcal
kawa z mlekiem 0,5%- 10 kcal
batonik muesli light- 88 kcal
--------------------------------czyli 219 kcal
2 jaja na twardo z sosem jogurtowym -215 kcal
2 mandarynki --50 kcal
--------------------------------------------w sumie 474 kcal do godz. 14.00:):):)
No i jadłospis ładny, super 8)
No ale mam nadzieje, ze dzisiaj dolinka przeszła i humor dopisuje :wink:
:D jeszcze nie przeszla....ale mam slonko za oknem, wiec moze?????po spacerku porzejdzie:)