-
dopiero 11:45 a ja już mam na liczniku jakieś 1100 kalorii;/
i to nie żebym się objadała. ale u nas w domu jest zwyczaj, że na wielkanoc gotuje się zupę. taką ze skwaśniałego mleka i chrzanu i wywaru z mięsa.
potem dodaje się kiełbasę, jajko, chleb, ser biały i co kto lubi.
i właśnie z tego tyle mi się kalorii nazbierało. no chyba, że ja źle policzyłam co w moim przypadku jest możliwe :)
ale co tam. z zupy nie zrezygnuję. jest pyszna :D
a co do słodyczy- to zjadłam 3 cukierki z bombonierki więc nie jest źle;)
jakoś mnie do słodyczy nie ciągnie:)
a co do ciuchów- dostałam od siostry skórzany płaszczyk. i jest tak akurat na mnie. wiecie- zapiąć się zapnę.. ale .. lepiej będę wyglądać jak jeszcze kilka kilo schudnę:) tzn kilka kilo w najbliższym czasie. więc na razie mam kolejny cel- żeby płaszczyć się ładnie układał :)
-
No no, luźniejsze ciuszki, super! :D A płaszczyk będzie idealnie leżał, sama się nie spostrzeżesz kiedy :D Nie licz dzisiaj kalorii, tylko pilnuj żeby nie jeść na siłę bo dobre, mimo że nie masz miejsca :P Przynajmniej ja zawsze taki miałam problem na różne święta, że się potem mogłam tylko na fotel dotoczyć, taka byłam obżarta - na szczęście teraz to przeszłość, dzisiaj zjadłam tyle na ile byłam głodna ;) (no i nie było w sumie dużo robione, no bo na trzy osoby, ja, mama i babcia). No a ciast nie mogę z takiej przyczyny, że mam po słodkim zgagę, więc nie tknęłam ;) Słodkiego nawet już nie lubię :P I tak musiałam się miętą ratować, ale na szczęście nie piekło długo :)
Miłego dnia :D
-
Zgadzam się z Kamą, nie ma co liczyć dzisiaj kalorii, bo człowiek aby tylko niepotrzebnie się stresuje ;) We wszystkim trzeba zachować umiar. Nie warto się obrzerać jakby się jutro miało głodować ;) Niestety w Polsce właśnie taki zwyczaj panuje i potem ludzie nażekają jak to ich brzuchy bolą (to po cholere tyle jedli???)
-
heyka!! i jak objadanko??z umiarem czy jak??Pozdrawiam
a tu mnie znajdziecie:
http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=73684
-
U mnie jest bardzo dobrze, no może na kolację mogłam zjeść trochę mniej sałatki ;) Bo jestem pełna :P Ale nie czuję się tak obżarta, jak zawsze bywało w czasie Świąt :D Myślę, że za jakieś pół godzinki zapomnę, że jadłam tę kolację :P
-
No ja zjadłam dziś 4 kawałki sernika i jeden kawałek babki :oops: Więcej grzechów nie pamiętam ;) :P
-
no, macie rację z tym liczeniem kalorii :oops:
jak ja się podliczyłam.. to .. hmm.. no jednym słowem - masakra :oops:
ale to nie dlatego, że się objadałam. jadłam tyle ile mi było potrzeba.
ale nie odmówiłam sobie 3 kawałków makowca i kawałka sernika :oops:
ale wiecie - był taki pyszny, że sobie chyba wybaczę:D
-
Wybacz sobie, bo my Ci nie wybaczymy, jak sobie nie wybaczysz :P
Dobranoc :*
-
ech ja tez sie poddalam z liczeniem
nie objadalam sie tzn nie przejadlam ale troszke sie tego nazbieralo
oby tylko od jutra wrucic do dietki:)
-
Ja na wszelki wypadek kalorii nie liczę ;) Nie to, żebym zjadła nie wiem ile, aż tak źle nie było ;) tylko po co mam sie dołować? Co z oczu to z serca ;)
Dziś zaczęłam nawet kulturalnie- miseczka musli z maślanką :) Ale teraz juz tak kulturalnie nie jest. Zjadłam jeden kawełek sernika, a drugi lezy na talerzyku. Chyba go odniosę, jeszcze mi za słodko po pierwszym kawałku.