Probuje jak moge, czasem mi wychodzi czasem nie. Ale ogolnie zaczynam sie juz meczyc tym liczeniem kalorii spozytych, spalonych, odmawianiem sobie wszystkiego co lubie. Jest wiosna, mam duzo wiecej zachcianek, mniej motywacji. I ten ogrom nauki... nie pomaga. Ciezko mi po prostu.
Zakładki