-
eh, oli, witaj, jestem już u ciebie :mrgreen: no widzę,że masz własny wątek :twisted: :roll: to chyba powinnam wpadać, no nie? komunia hę, no tak, chce sie ładnie wyglądać [a teraz to nieładnie wyglądasz? :twisted: wysoka jesteś, bestio :mrgreen: ]
ja jade na wielkanoc do chrześniaczki, ale juz teraz jestem zadowolona ze swojej wagi, bo sporo spadło, więcej niż sie spodziewałam :roll:
-
hej
Dobrze, że masz motywację :wink:
Jak tam dzisiaj dietka?
Miłego dnia :wink:
Pzdr.
-
Hej XixaPaulaniunia, wpadaj jak najczęściej, proszę!:-) Lubię Twój zdrowy rozsądek;-) A załozyłam swój wątek, bo Milady się gdzieś ulotniła i nie miałam co siedzieć na jej wątku;-) Teraz nie wyglądam jakoś strasznie;-) Wiesz, jak jestem bardzo wysoka i te kilogramy inaczej się rozkładają, niż na osobie, która ma 165 cm, na przykład. Ale z drugiej strony, tych zrzucownych sześciu kilogramów też nie bardzo widać na mnie;-) jak zrzucę kolejną szósteczkę, będzie już widać;-) Cieszę się, że masz sukcesy w odchudzaniu, gratuluję i cieszę się razem z Tobą!:-) Ja też mam nadzieję oodnieść swój sukces do maja:-) Mam wspaniały humor, tak w ogóle, w sumie nieuzasadniony:-) :-) :-)
terazsieuda, dzięki, motywacja ważna sprawa:-) A dietkowanie idzie już po miesiącu siłą rozpędu:-) Dzisiejsze menu:
I sniadanie - płatki nestle frutina (moje ulubione) z mlekiem
II śniadanie - duża pomarańcza
obiado-kolacja - warzywa + rybka gotowane na parze
przękąski wieczorne - 3-4 kromki pieczywa chrupiekgo ryżowego, 3 ziarna
A najważniejsze, że jestem po okresie właśnie, więc w ciągu 14 najbliższych dni nie będę miała napadów na zachcianki;-)
Aha, wciąż wcinam herbatę czerwoną z chromem, cudowne kapsułki, po których nie chce mi się słodyczy:-)
-
+ 2 kg po świętach
Czy ktoś pobił mój rekord??:-)))
Dziś głodówka. a od jutra zaciskanie pasa;-)
Pozdrawiam wszystkich poświątecznie;-)
PS.
Suwaka nie poprawiam, bo mam nadzieję, że do piątku waga wróci do 73 kg.
-
No i we wtorek po Świętach również sobie pofolgowałam...
Czy ktoś mógłby mnie opieprzyć?
W każdym razie wczoraj wzięłam się już w garść i przegłodowałam cały dzień, zjadłam tylko mango i dwie pomarańcze. Dziś i jutro mam nadzieję również spędzić wyłącznie na owocach i sokach. Trzeba odpokutować cztery i pół dnia grzeszenia...
Oj, ciężko mi na duszy jakoś...
Wczoraj był dzień mojego cotygodniowego ważenia. Nie zważyłam się i nie odnotowałam wagi w dzienniczku. Zdemotywowałoby mnie, gdybym zobaczyła, że przytyłam...
Następne ważenie za kilka dni, mam nadzieję, że nie będę się bała wejść na wagę...
-
Wchodzę sobie do wąteczka, a tu chcą ,żeby opieprzać...No to proszę!
Przełóż no sie droga koleżanko przez jakiś kawałek pręta , albo ławkę , a ja Ci skopię dupsko, za te świąteczne kilasy :wink:
A tak poważnie, to sie nie łam , święta są od jedzenia...niestety...I nie przesadzaj z dietą...mango i dwie pomarańcze to trochę za mało...niestety ten nasz organizm tak jest zbudowany, ze jak będziesz jadła za mało , to i tak to sobie odłoży, ...wiesz na gorsze czasy...taki z niego łobuz , wiec radzę zjadać te 1000-1200 kalorii i przesuwać tikerek, bo głodzenie sie może wyjść na złe...Prawda kobitki?
Pozdrowionka!
-
Romka,
Ale ta owocowa głodówka to oczywiście na dwa-trzy dni tylko, jako oczyszczanie po świątecznym menu;-) Nie będę się katować takim odżywianiem przez dłuższy czas, bo za bardzo lubię smacznie zjeść;-)
Chcę się tylko przepościć;-)
Bo nie znoszę uczucia sytości po przebudzeniu rano, a tak miałam przez ostatnie trzy dni, niestety.
Tak więc na weekend szykuję już moje ulubione sałatki i ryż z warzywami:-) Mniammm:-)
-
a zapytam jeszcze co to za herbata z chromem do wcinania?...choć ja tam na chrom to patrzyc nie mogę...ale ciekawe to . Napisz jak to sie zowie.
-
NO! do diety marsz :D
sie chciało jeść to teraz czas się przestawić:)
a tak poważnie- każdemu się zdarza ;)
nie ma co się załamywać tylko od dzisiaj ładnie trzymać dietkę.
i będzie OK :) !
-
Hej:)
Okey to ode mnie tez masz ochrzan! Słyszysz!!! :wink: hihi
A tak w ogóle to jak dzisiaj minęło dietkowanie?
Powodzenia :D
Pzdr.