-
Dziewczynki, fajnie, że zaglądacie do mnie, jakoś tak mobilizuje mnie Wasza obecnośc;-)
Bo trochę wstyd przyznawac się do grzeszków;-)
Romka,
ten preparat, który łykam, to "PU-ERH EKSTRAKT CZERWONA HERBATA Z CHROMEM", importer Ginseng Poland, a producent to Plantapol S.L.
Dla mnie rewelacja:-)
Gosiu,
Ja właśnie nie mam problemu z utrzymaniem dietki, dopóki nie zdaży mi się odstępstwo, czyli święta, urodziny, impreza rodzinna, wtedy mówię "ach, jeden dzień odpuściłam, to i drugi mogę, potem jest trzeci"... Trudno wrócic do dietowania.
Na szczeście teraz w miarę szybko się pozbierałam, bo już drugi dzień trzymam dietę, od świątecznych i poświątecznych grzeszków;-)
terazsieuda,
Dzieki, dziś, podobnie jak wczoraj, trzymałam się już dzielnie.
Zjadłam trzy pomarańcze i podgryzałam wieczorem garśc suszonej żurawiny.
Jest oki, nareszcie zaczynam odczuwac głód, to pewnie znaczy, że przetrawiłam już wszytsko, co nachomikowałam przez Święta;-)
A jak Wasze dietowanie?
Wszystkie trzymałyście się dzielnie przez całe Święta??:-)
-
ja się przez święta nie trzymałam w ogóle.
tzn planowałam się nie poddać ale wszystko legło w gruzach przez sernik z brzoskwiniami i makowiec :D
w sumie większość zjedzonych rzeczy to były właśnie te ciasta :D
co do diety- grunt że wróciłaś do niej:)
-
Ech, dobrze, że świeta są dwa razy w roku;-)
I dobrze, że się pozbierałyśmy do kupy!:-)[/list]
-
dobrze, dobrze:)
tak sobie myślę, że w przyszłości i święta nie będą dla nas problemem ;)
a jak dzisiaj?:)
-
Gosiu,
Dzisiaj rewelacja:-)
Włażę Ci ja na wagę rano, a tam 72 kg:-) A po świętach miałam 75 kg. A przed świętami było 73 kg. Czyli święta się przetrawiły, a i jeszcze coś więcej poleciało:-)
Ale suwaka jeszcze nie przesuwam na te 72 kg, poczekam, aż waga na tym poziomie się ustabilizuje, bo na razie to jakieś szopki z tą skaczącą wagą mam;-)
W każdym razie miło było zobaczyć taką wagę, gdy się spodziewałam czegoś zupełnie odwrotnego:-)
Miłego dnia!:-)
-
popieram, gdyby nie to, że sama upiekłam z trzy ciasta ( a własnego wypieku trzeba spróbować :D ) to przez całe święta bym utrzymała dietę, ale ...
a i mam pytanie, czy utrata kilograma na tydzień to dużo czy nie ?
bo od 6 tygodni schudłam sześć kilo ? :? :?
-
Kilogram tygodniowo to rozsądne odchudzanie, bo nie grozi Ci powrót wagi po zakończeniu diety. Wprawdzie na efekty czeka się dłużej niż podczas stosowania bardziej spektakularnych, drakońskich diet, ale za to potem szczupła sylwetka będzie trwale cieszyc:-) Ja chudne 1-1,5 kg tygodniowo. Też chciałabym szybciej, ale cóż, trzeba odchudzac się z gową. Więc nie głoduję, czasem mam drobne grzeszki, ale od 20 lutego jestem na diecie:-) I dobrze mi z tym:-)
Tak, że nie martw się, chudnij wolniej, ale bezpieczniej:-)
-
to dobrze, bo czytam cały czas to forum i nie wiem czy to nie za dużo, a jak wpisuje kalorie do dzienniczka to wychodzi nie cały 1000 i wcale nie jestem głodna :D
-
To musisz niezle menu ukladac, skoro przy 1000 nie jestes glodna:-) Albo już Ci się żółądek skurczył;-) Ja w sumie po ponad miesiącu dietowania zaczynam odczuwac podobnie, co mnie cieszy;-) Oj, miałam ten żołądek chyba trochę rozciągnięty...
A jaki masz jadłospis na dziś? Pochwalisz się?:-)
Och, dzień dziś taki ponury, pogoda nie zachęca do wyjścia z domu, trzeba się czymś zając solidnie, żeby nie myślec o podjadaniu;-)
-
na śniadanie zjadłam rogalik z białym serem
teraz jem zupę pomidorową, pójdę z psem i dostane łazanki,
a na kolacje pewnie z dwie kromki waza, no i między czasie jabłko,
u mnie jest ładna pogoda więc pewnie trochę jednak pospaceruje, a no i trzeba lekturę czytać :(