Jak teraz jestem atrakcyjna to co dopiero póxniej bedzie :D:D Szyszunia sie zrobi :) . może i Ty wkleisz swoje foto??:)
Wersja do druku
Jak teraz jestem atrakcyjna to co dopiero póxniej bedzie :D:D Szyszunia sie zrobi :) . może i Ty wkleisz swoje foto??:)
Ok, wkleję, ale poszukam w domu, po powrocie z pracy, bo teraz nie mam żadnych zdjęć pod ręką:-)
no nie...u was dieta idzie cały czas do przodu a u mnie żadnych widocznych zmian :( :( tylko 0.6 kg w dwa tygodnie :( :( ale już staram sie wrócić do dawnej formy, słońce wyszło no więc i chęci do dietkowania wróciły :D :D
AAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!! czuje mięsnie :] :D:D:D jak napne tam głeboko pod tłuszczykiem .... Dajcie mi skalpel wtyne sobie te fałdy :D:D:D
Ninko, ja też miałam chwile zastoju w spadku wagi, potem się ruszyło. To się zdarza. Jedyne co można zrobić, to zacisnąć zęby, nie zniechęcać się, przeczekać ten nieprzychylny okres:-) Ty też dasz radę:-)
iguana, zazdroszczę, ja w ogóle, ale to w ogóle nie ćwiczę... Tragedia... Gdzie te moje dawne mięśnie?:-(
no olibabko, ale teraz ty wygrywasz w naszym wyścigu po idealną wagę...jestem niezadowolona :wink: :wink: :wink:
No, to masz jeszcze jedną motywację więcej:-) Goń mnie;-)
Hej!!!
Widze ze idzie Wam rewelacyjnie, gratulacje.
Pozwolicie ze bede do was zagladac i sie motywowac?
Każde odwiedziny cieszą:-)
Wpadaj jak najcześciej, zapraszam serdecznie:-)
A u mnie na wadze pokazuje się juz 68 kg z hakem, jeszcze trochę i będę mogła znowu suwaczek przestawic:-) Kolejnemu kilogramowi pomacham chusteczką na pożegnanie, bynajmniej bez żalu;-)
Wróciłam właśnie z roweru. Jeździłam 1,5 godziny, zrobilam 27 km i czuję się wspaniale! W Lasku Kabackim jak zawsze przepięknie:-)
A wczoraj byłam nad morzem, wyspacerowalam się plażą i brodząc w morzu, że nawet opisac nie potrafię, jaką frajdę miałam:-)
A jak Drogie Koleżanki spędzają weekend?
Pozdrawiam Was, zaglądające do mnie cudowne Kobiety:-)
I po długim weekendzie:-)
Uff...
I po imprezach urodzinowo-komunijno-grillowo-wizytowych:-)
Boję się wejść na wagę;-)
Od dziś powrót do dietki, po zeszłotygodniowych szaleństwach:-)
Mam nadzieję, że Wasze biodra, Drogie Koleżanki, mają się lepiej po ostatnich dniach, niż moje;-)