Gosiu,
Dzisiaj rewelacja
Włażę Ci ja na wagę rano, a tam 72 kg A po świętach miałam 75 kg. A przed świętami było 73 kg. Czyli święta się przetrawiły, a i jeszcze coś więcej poleciało
Ale suwaka jeszcze nie przesuwam na te 72 kg, poczekam, aż waga na tym poziomie się ustabilizuje, bo na razie to jakieś szopki z tą skaczącą wagą mam
W każdym razie miło było zobaczyć taką wagę, gdy się spodziewałam czegoś zupełnie odwrotnego
Miłego dnia!