Ninko, ja też miałam chwile zastoju w spadku wagi, potem się ruszyło. To się zdarza. Jedyne co można zrobić, to zacisnąć zęby, nie zniechęcać się, przeczekać ten nieprzychylny okres Ty też dasz radę

iguana, zazdroszczę, ja w ogóle, ale to w ogóle nie ćwiczę... Tragedia... Gdzie te moje dawne mięśnie?