witaj
najwazniejsze to nie rezygnowac bo A) wtedy to napewno nie bedzie efektu B) sama mowisz ze cwiczenia,dbanie o siebie itd sprawiaja ci przyjemnosc wiec po co z tego rezygnowac??
sama pamietam jak mialam taki zastoj cwiczylam ruszalam sie jadlam ok 1300 kcl i nic zero ubytku wagi..chociaz widzialam lekkie zmiany w sylwetce..i co po ok 1,5 mies waga ruszyla i spadala i spadala az do ok 60 kgniestety bylo to rok temu i od tego czasu niestety sobie odpuscilam efekt ok 76 kg!! a mam 165 cm
pozatym wiele dziewczyn zaczynajacych cwiczenia zauwaza ze czasami nawet przybieraja na wadze..wiaze sie z tym ze przybywa miesni ktore sa ciezsze od tluszczu a te nowe miesnie beda spalac tlusz ale dopiero po jakims czasiewiec warto popracowac nad cwiczeniami kardio (wszystkie areobiki,rowerki,orbitreki) bo to tak zwane spalacze tluszczu przyspieszajace metabolizm
nie patrz na wage bo ona niekoniecznie jest wiarygodna o czym świadczą wahania wagi w cyklu miesięcznym np przed okresem moze wzrosnąc np do 3 kg..patrz na obwody lub swoje rzeczy
moim wrogiem jedzeniowym jest podjadanie tego co sie nawinie czyli najczęściej weglowodanów!! wszystkie pyszne zolte sery,Brie,płatki kukurydziane (nawet te Fitness tak naprawde maja duzo kalori lepsze sa otreby) nie mowiąc oczywiscie o slodyczach,makarony, biale buleczki,soki (niby są z owocow ale są bardzo słodzone juz lepiiej robic samemu w domu):P na to trzeba naprawde uwazac
tak wiec to chwilowy kryzys a przełamiesz go na basenie lub spacerkupowodzenia
Zakładki