Hej, spokojnie Rano jadłam sporą porcję owsianki przeca jeszcze, pisałam!
A ów "kawałek białego serka" na drugie śniadanie był spory

A, jeszcze kawałek gorzkiej czekolady

Obiadek dopiero teraz, bo tak jakoś wyszło: ciemny ryż z sosem chińskim.

Ehh, trochę mi się nie chce gotować teraz, mimo że to uwielbiam... Ale jakoś tak...

Zmęczenie, zmęczenie...

A dziś chcę zjeść jeszcze kawałek "ptasiego mleczka", ale nie tego wedlowskiego, tylko pianki z galaretki i mleka, pycha tak jak pisałam: dla znajomego zrobiłam, ale sama będę też chciała spróbować odrobinkę.