Dzień dobry :) Verdish a gdzież to sie podziewasz??
Wersja do druku
Dzień dobry :) Verdish a gdzież to sie podziewasz??
Milego dnia Verdish i do "napisania" w piatek ;)
Witam witam. Przepraszam, że mnie tyle nie było, ale internet strasznie się muli, dlatego aż żal mi go włączać ;( Naszczęście w sobotę już powinno być dobrze. Z dietą jest wspaniale, nie sądziłam, że można się tak bezstresowo odchudzać :P Ważę już 72,3 kg., nie mam ochoty na słodycze (a jeśli mam, zaspokajam ją lodem Fitness z Korala :)) Wczoraj miałam bierzmowanie, był to również mój debiut na szpilkach i dzisiaj chodzę połamana, mam ogromne bąble, ale zagłupotę się płaci ;) Trzebabyło stać 2 godziny w tym zaduchu, do tego jeszcze prosto z rączkami elegancko złożonymi, ja już byłam na skraju zemdlenia :) Oparłam się wszelakim śłodkościom, jakie zagościły u mnie na stole i jestem z tego bardzo dumna ;) Mam duż onauki więc uciekam i pozdrawiam Was wszystkie serdecznie.
hej:)
miłego dnia!
kurczę. u mnie nigdzie tego loda nie ma:( z takich niskokalorycznych mam w sklepie tylko nesquicki. mają sześcdziesiat parę kalorii.. nie pamietam dokładnie. a to zawsze 2 lody fitness.. :( szkoda.
Witaj. Miło mi, że mnie odwiedziłaś ;) Ja zawsze za tego loda liczę 50 kcal, tak naprawdę nie wiem ile ma dokładnie. A co do nesquika to 60 kcal to nie jest wcale tak dużo, tak jak już wcześniej pisałam idealna dawka jak na poobiedni deser, więc jedz śmiało i się nie przejmuj ;)
Już jestem po kolacji (piersi z kurczaka smażone niestety na oleju, bo zabrakło oliwy :roll:. Koniec laby, jutro do szkoły i 3 klasówki, pocieszam się, że jeszcze tylko 10 dni, oby szybko zleciały... :wink:
a u mnie szaleje sesja. ech. obrzydlistwo..
O to moje klasówki to nic w porównaniu z sesją :P Co studiujesz?
Wracając do tematu "jedzenie" wchłonęłam dziś jeszcze truskawki i mnóstwo winogron, ale wybaczam sobie bo było smacznie, zdrowo, kolorowo :):):)
animację i efekty specjalne, ale mamy duzo teoretycznych zajec, z ktorych trzeba zaliczac :/
To fajne studia, ale rzeczywiście egzaminy to nic przyjemnego :( Ja natomiast zwklekłam się o 5 rano i obecnie trzęsę się na krześle, ze stresu i również z niewyspania :/ Na śniadanie był jogurt truskawkowy z musli z jogobelli i do tego trochę płatków owsianych, potem jeszcze truskawki. Zdecydowanie za mało jak na 7 godzin bez jedzenia, ale nie mam grahamu w chlebaku, a lodówka jest pełna, ale samych ciast, mięch i innych "dietetycznych" potraw pozostałych po bierzmowaniu. Trudno, najwyżej będę głodna. Jeśli przeżyję dzisiejszy dzień to będę bardzo uradowana, ale narazie na to się nie zapowiada :/ Zamelduję się ok. 15, "jeśli przeżyję" :roll: