Rozumiem Cię bo sama jestem mikroskopijna. Mam 164 cm wzrostu (czasem 162 zależy jak stanę:P) i moim marzeniem zawsze było 55 kg a teraz widzę, że 50 kg to będzie tak w sam raz, bo mam bardzo drobne kości i pełno tłuszczyku... Trzymam kciuki!