-
Ja też chcę schudnąc :)
Witam wszystkich , mam 31-lat 166cm i jeszcze troszke do zrzucenia (o widac nizej), a idzie mi coraz ciężej.
Podczytuje sobie Wasze wątki , mobilizuja mnie wasze osiągnięcia , i uważam że to wspaniale , że tak się wspieracie
W mojej diecie niby wszystko jest ok..........., ale coraz czesciej lapie sie na tym, ze tu troszke skubne, tam cos skubne, niby to tylko jabluszko, plasterek szynki, no ale czasem trafi sie jakas czekoladka czy ciastko , a wszystko to z nudow i braku kontroli nad sobą.
Musze nad tym popracowac, i mam nadzieje ze ten moj pamietnik mi w tym pomoze (nie ukrywam , ze licze tez na Was, drogie forumowiczki ).
No na początek wystarczy.
-
Doskonale wiem jak ciężko jest zapanowac nad takimi małymi przekąskami.. Myślisz sobie "przeciez to nic nie zaszkodzi" a w efekcie podjadasz tego tyle, że w sumie szkodzi. Mam dokładnie ten sam problem. Cały czas z nudów latam do lodówki i biorę jakieś "małe co nieco". Mam nadzieję, że uda nam się nad tym zapanować :D
Powodzenia :!:
-
Witaj ;)
Najlepiej do dietki dolozyc jakies swiczenia: brzuszki albo rower. Efekty sa wieksze i szybsze ;)
-
witam. ;-)
nie jesteś sama , też jestem podjadaczem. :) życzę powodzenia. :)
-
witam kochanaa jestesmyy z toboo najgorsza jestt mobilizacja....
zaczyna sie od kubnia tu i tam a konczyy naaa normalnyy jedzeniuu........
i w ten otoz sposob dochodzi powoli do efektu jojo....
nie poddawajj siee:-)
3mam kciuki:-P
-
Dzieki dziewczyny za odzew
To podjadanie to niestety z nudów :cry: , cos musze na to wymyslec
A co do cwiczen to nie wspomnialam jeszcze , ze owszem jakis czas temu ,bedzie ze 3 miesiace ,"przeprosiłam się" :D z moim orbitrekiem, i smigam na nim codziennie przez 50 minut, a potem jeszcze jakies 15 min brzuszki, takze na brak ruchu nie narzekam
Zastanawiam sie czy problem nie tkwi w mojej diecie :cry:
I tak sobie postanowilam ze bede wypisywac wszystko co danego dnia zjem, i wtedy czarno na białym bedzie widac , czy przypadkiem nie przesadzam :oops:
[color=red]No wiec dzisiejsze menu[/color]
:arrow: śniadanie ok 8 kromka chleba razowego i sałatka z kurczaka,ryzu,kukurydzyi ananasa, z odrobina majonezu i jogurtu(objetosciowo to jakies 3 - 4 łyzki)+ kawka z mlekiem ,bez cukru
:arrow: II sniadanie 11:30 brokul gotowany 1/4 z calosci + 2 pulpeciki gotowane oczywiscie
:arrow: 14 obiadek to samo co na I sniadanko :D
Głodna nie jestem i moze w tem sęk ??!!
:arrow: kolacyjka ok 17 moze jakis owoc albo jogurt no i druga kawka
do tego ze 2 l wody mineralnej niegazowanej
hm chyba za duzo tego jedzenia ? co ? jak myslicie?ciekawe ile to wszystko ma kcal ??
moze pokusze sie wieczorkiem i policze?
No nic rozpisalam sie troszke, lece jeszcze poczytac inne watki
-
Kochana wcale nie za duzo. Nie prawda jest ze na diecie trzeba byc glodnym, wrecz przecienie, prawidlowa dieta powinna byc taka zeby nie czuc sie glodnym. Ale rzeczywiscie te kcal dla pewnosci policz ;)
Pozdrawiam
-
no ja juz jestem po mojej codziennej porcji cwiczen :wink:
:arrow: na kolacje zjadłam jogurt naturalny ok100ml + 3 lyzki musli, no i niestety nieszczesne 3 plasterki szynki (chyba zamkne sobie lodowke :lol: ) i kawka z mleczkiem
i dzisiejsze jedzenie rowniez zakonczone
jak na razie jest tez i maly sukcesik oparlam sie checi siegniecia po czekoladke :D
ale jeszcze wieczor przede mna...........ale nie poddam sie(chyba)
ok rozpisalam sie znowu a moj kudłaczek czeka na spacerek wieczorny wiec lece
pa dziewczynki
-
hej
wczorajszy dzien zaliczam do udanych :lol:
udało mi sie oprzec czekoladka (to juz 2 dni bez slodyczy )
a dzisiaj pomalutku czas leci , wstalam z dobrym nastawieniem
a menu na dzisiaj to :
:arrow: I sniadanie (juz zjedzone) salatka z kurczaka 2 lyzki + kromka chleba razowego , ogorek małosony + kawka z mleczkiem
:arrow: II sniadanie (za chwilke bedzie zjedzona) j.w.(bez ogórka i kawy)
:arrow: obiadek ok.15 brokul gotowany (tak 1/4 z calosci) + dwa pulpeciki gotowane
:arrow: kolacyjka tak ok.18 (po cwiczeniach) jogurt naturalny z musli + kawka z mlekiem
to narazie tyle lece na II sniadanko
-
no i kolejny dzien prawie za nami
nie było źle, małe odstepstwo od planowanego menu, ale w ogolnym rozliczeniu ok,
cwiczyc sobie cwicze , na spacerki z pieskiem smigam , takze troszke ruchu jest
no i dzisiaj 3 dzien bez slodyczy :lol: takze i maly sukcesik jest
jakos tu pusto u mnie :( , to nic skocze podwiedzac inne watki , to tez bardzo mnie motywoje :lol:
-
carin swietnie Ci idzie z dietka ;) Oby tak dalej bylo ;) Pozdrawiam
-
I ja sie dolaczam do grupy wsparcia. Swietnie Ci idzie kochana. Oby tak dalej i dasz rade :))
-
ja tez do grupy w. sie pcham :)
powodzenia!
-
witajcie dziewuszki, dzieki za wsparcie, zapraszam częściej :lol: bedzie mi bardzo milo
dzisiaj przede mna cieżki dzień, a dokładnie wieczór........ :wink: ide na grila, to pierwszy gril w tym sezonie, az sie boje, co bym sie nie przejadła
także dzisiejsze moje menu jest nie przewidywalne, ale jak narazie :
:arrow: I sniadanko juz za mna - była kaszka manna poranna o smaku tiramisu mmmmm pychotka (216kcal)
:arrow: II śniadanko ok 11 - banan i mala kisc winogron
i to narazie tyle, reszte pewnie na grilu :lol:
ale pomimo popołudniowego wyjścia nie zamierzam ominąc cwiczeń , o nie nie tego nie mozna opuszczac :D
-
Jak narazie jadlospis wzorowy ;) Gratuluje checi do cwiczen ;) I nie daj sie kochana zbytnio smakolykom na tym grillu. Milej zabawy zycze :P
-
A ja znając siebie to bym nie odmówiła sobie tego grilla... ale wiesz najlepsze w tym forum jest to, że każda z nas mieszka gdzie indziej, robi różne rzeczy, i mamy zupełnie różną ilość lat na koncie... a każda "baba" która się odchudza ma te same problemy... no po prostu jakiś harvard mógłby zrobić na tym forum badania nt. "kobieta zmienną nie jest" czy cuś no nie wiem :D dobra baza po prostu.
Ojj ale mi smaka na kiełbaskę zrobiłaś.... idę się opalać... i powtarzajmy w myślach "nie myśl o jedzeniu" :D o normalnie ale paradoks
-
carin super Ci idzie i oby tak dalej :) nie szalej za bardzo na grillu ;) chociaż wiem jak to ciężko, ja też mam dzisiaj grilla, i w poniedziałek też :roll: a ja tak uwielbiam grillowane jedzonko.. ehhh ciężko się będzie oprzeć, ale może dam radę ;) Tobie też życzę powodzenia!
-
Dacie radę dziewczyny!!!:):) Ja dzisiaj się wybieram do kina...raczej tam co jeść nie ma. Buziaczki :)
-
noo carin tylko nie przesadz z tym grillem;p trzymaj sie diety;D pamietaj ze wysilki zostana wynagrodzone;p
a poza tym juz tak duzo za Toba ze tylko wieksza masz motywacje;)
Meg
-
Carrin ja wczoraj grilla zaliczyłam...i piwa dwa :oops: zę Ci tego...następny dzień ciężko zapanowac nad głodem , więc myślę ,ze Tobie poszło lepiej :wink:
-
witam wszystkich i zapraszam częściej :lol: , miejsca starczy dla wszystkich
a u mnie
na wczorajszym grilu nie było tak źle, starałam się ograniczać i tak pozarłam :
:arrow: kawałek karkówki
:arrow: dwa skrzydełka z kurczaka (bez skorki :D ,chociaż tyle) :arrow: dwa szaszłyki
:arrow: i troszke sałatek
:arrow: odrobinę winka czerwonek wytrawnego (kierowca :wink: niestetyż)
ale ale, jedzenie zakończyłam tak , że spać poszłam trzy godziny po ostatnim żarełku :D (chociaż tyle)
a dzisiaj o dziwo Romeczko, od rana wcale nie czułam głodu, zjadłam :
:arrow: ok.12 kromkę chleba w jajeczku smażoną
:arrow: ok.14 jabłuszko
:arrow: 17:30 obiadek suruweczka z pekińskiej i po kawałeczku(takim najmniejszym:wink: )
grilowanej piersi z kurczaka i karkówki
:arrow: 18:30 była kawka i pierniczki :oops:
ale ale dzisiaj byłam na plaży , pojechaliśmy sobie z moim M rowerkami (także w sumie to ze 2 godzinki jeździliśmy i 2 godz. opalania)
później jeszcze spacerek z pieskiem,
no właśnie jeszcze mieliśmy dzisiaj przygody z naszą psinkom
nie obyło się niestety bez wizyty u weterynarza i apteki, dostał biedaczek jakiegos uczulenia i strasznie sie gryzł i lizał , mam nadzieje , że zastrzyk , maść i tabletki mu pomogą
Karusinak zgadzam się z Tobą w 100% nie ważne ile mamy lat, skąd jesteśmy i ile do zrzucenia problemy mamy zawsze te same :lol:
No dobra kończe już , bo coś za długo mi post wychodzi (i kto dobrnie do końca :wink: )
idę teraz zobaczyć jak Wy droga grupo wsparcia sobie radzicie
buziolki :D
-
carin ja dotarlam do konca. :lol:
Ja nie mam nigdy problemu z jedzeniem na grillach bo miesa wogole nie jadam (wege) Ewentualnie jakies warzywne szaszlyki ale to wiele kcal nie ma ;)
-
Ja tez nie przepadam za grillem. Prawde mowiac dla mnie to miecho smierdzi.... Nie obrazajac nikogo... Jedyne co lubie to baklazany z grilla :D i wyjadam ludziom cebulke z szaszlykow :D Poza tym salatki <mniam>
Ale dzis carin widze ze calkiem ladnie sie trzymasz. Buziaki cieplutenki! Oby tak dalej!!!
-
I ja wpadam się przyłączyć do nowego wąteczku.
Super ci idzie dietkowanie, a grille można fajnie przejeść- kawałeczek chudego mięska i full suróweczek sałatek itp. wtedy nie jest tak ciężko.
Pozdrawiam . Dobrej nocki!
-
no i poskakałam troszkę po waszych wątkach co by zobaczyć jak minął weekend i 2 godzinki za mna :lol: , wciągające to jest strasznie, a nie zdążyłam jeszcze do wszystkich :cry:
ale to juz jutro , bo mój M sie złości :?
a co do mojego grilla to monique bakłażany ?? z grilla?? pierwsze słysze , chyba następnym razem spróbuje :lol: , a mięsko dymko lubię , ale staram się własnie tak jak kasia83 ( którą witam u mnie ) zapychać się suróweczkami .
no dobra koncze bo dostanę eksmisję z sypialni :lol:
dobranoc wszystkim , niech nasze kilogramki uciekaja hen hen
-
Baklazany z grilla:
Kriomy baklazany na plastry, takie dosc grube, smarujemy odrobina oliwy, do tego ulubione ziola albo przyprawa do grilla i na ruszt :) Super smakuje z sosem tzatziki lub jakims jogurtowym dressingiem. Mozna tez tak robic c innymi warzywami - papryka, cebula....... Pysznosci!
-
hej wpadłam zobaczyć czy nie potrzebujesz przypadkiem jeszcze trochę wsparcia i co widzę? świetnie sobie radzisz! No ale i tak będę Cię wspierać :wink: miłej nocy życzę :D
-
witam w ten piekny podziedzialkowy poranek, u mnie cieplutko ze hej , tylko ze ja w pracy :?
Linkinka_Becia wsparcie zawsze mile widziane , wiec serdecznie zapraszam czesciej :D
jak na razie jestem juz po sniadanku a było to
:arrow: I sniadanie 8:15 kromeczka chlebka razowego z serkiem cammeber, 1/4 ogórka ,3 rzodkiewki + kawka z mleczkiem
jak bedzie dalej to sie okaze, dzisiaj wraca z zawodów moj synus, tylko nie wiem o której bede go odbierac , potem jeszcze z psem do weta, wiec nie wiem jak bedzie z jedzonkiem :roll:
a i najwazniejsze musze sie pochwalic waga dzis rano pokazała 64,2 (czyli -1,2 kg)az chce sie zyc i dietkowac :lol:
-
gratuluję spadku i oby tak dalej! a śniadanie wzorcowe :wink:
-
cześć carin :) widzę że Ci świetnie idzie :) gratuluję pozbycia się kolejnego kilograma :D
widać nawet grill nie przeszkodził w walce :)
pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za kolejne kilogramy :)
-
no i klapa :cry:
zjadłam , nie zżarłam 3 kawałki ciasta :oops: , szef miał urodziny i jak tu odmowic :!: :?:
no nic jest 15 potraktuje to ciasto jako obiad i kolacje i do konca dnia tylko woda, a po pracy cwiczenia
a teraz nadstawiam tyłek i czekam z pokorom na kopniaki :( , ktore mi sie należa
a swoją drogą muszę chyba isc na odwyk słodyczowy hehe
oj mietka jesteś carin, słabiutko u ciebie z silna wola , słabiutko
mam tylko nadzieje , że nie odbije się to na wadze.........................
-
ale mi wstyd przed wami i soba samom :cry:
-
jeden taki wyskok na pewno się nie odbije na wadze, nie przejmuj się :) ważne żeby nie powtarzało się to codziennie. i nie ma co się wstydzić, każda z nas miała tu jakąś straszną wpadkę...
-
wicie co ja to juz nic nie rozumiem
w sobote grill waga i tak spadła
wczoraj ciacho i waga tez spadła o jakies 200dkg
hm dziwne rzeczy co nie?! :roll:
wczoraj tak jak zaplanowałam po ciachu nic juz nie jadłam , tylko woda
a dzisiaj qrcze znowu impreza w pracy i kolejne ciacha
i jak tu sie odchudzac :?: :!: :twisted:
no oczywiscie znowu nie umiałam odmówic :oops: , i zamiast zdrowego sniadanka, znowy pyszniutkie bomby kaloryczne :oops:
katastrofa :cry:
jestem jednak słaba, myslałam ze juz wyrobiłam sobie silna wole i umiem oprzec sie ciasteczkom a tu nic :x
trzeba dalej pracowac nad soba
milego dnia wszystkim zycze , i oby byl lepszy od mojego :wink:
-
carin nie łam się, takie kaloryczne wyskoki zdarzają się pewnie każdemu :) ja też nie mogłabym się oprzeć urodzinowemu ciachu :P ale zamiast 3 kawałków, wystarczyłby chyba jedne, co? ;)
w każdym razie NIE PODDAWAJ SIĘ! zwłaszcza że waga ciągle po troszku spada :)
Trzymam kciuki, żeby silna wola wzrastała :)
-
dokładnie, nie poddawaj się, w końcu uda Ci się powiedzieć 'nie' ciastkom :) trzymam kciuki i życzę miłego dnia!
-
oj bzusiaczek własnie na tym polega moj problem , ze jak widze ciacho to ciężko mi na jednym zakończyc :cry:
no ale wczorajszy dzien zakończyl sie juz lepiej, bez wpadek, była i dieta i cwiczenia , wiec suma sumarum jestem zadowolona , ale nie na 100%
mam nadzieje , ze dzisiaj bedzie lepiej i zadnych pokus :twisted:
milego slonecznego dnia dziweczynki
-
no to trzymam kciuki, żeby żadne ciasta nie kusiły a dietka przebiegała ładnie :)
miłego dnia :)
-
carin no oczywiscie ze bedzie lepiej! przeciez takie ciacho to tlyko chwila przyeamnosci a pozniej dolowania sie ze zrobilo sie cos zcego sie nie powinno robic. a nie lepiej byc z siebie dumnym;)? :wink:
Meg
-
hej carin! :)
jak tam dzień mija? bez pokus? :twisted:
dietkuj ładnie i trzymaj się cieplutko!