No śniadanko takie akurat.
No śniadanko takie akurat.
myślę co tak na obiadek ;> ma ktoś propozycje?
widzę, że siedzę tu sama .. no cóż.
na drugie śniadanie zjadłam kubeczek jogurtu zott + z 2 garście czereśni. .. ok 151 kcal.
na obiad zrobie sobie chyba gotowaną pierś z kurczaka![]()
na obiadek : 4 deko makaronu + sos dietetyczny z duszonych pomidorów, kabaczka, cebulki itpcałkiem bobre... zaraz zapażę sobię zieloną herbatkę
![]()
Witam! Zauważyłam, że jesteśmy w tym samym wieku i mamy w miarę podobną wagę wyjściową i cel.
Teraz jestem na SB i jadłam dzisiaj na obiad pierś kurczaka na ostro z warzywami. Dam Ci przepis (bardzo prosty):
Kroimy jedną pierś z kurczaka w kawałeczki, oprószamy ją solą, pieprzem i zarumieniamy na oliwie. Pomidor, pół papryki czerwonej i cebulkę kroimy w kosteczkę, można dodać do tego czosnek (do smaku, jak kto woli) oraz 1/3 papryczki chilli,może być suszona (ja zamiast niej dodałam paprykę ostrą w proszku) i tak dusimy to do przykryciem jakieś 20-30 min.
Ty oczywiście możesz zjeść do tego jakiś makaron itp. Pierś kurczaka ta jest na prawdę smaczna. Polecam![]()
Życzę wytrwałości.
Trzymam kciuki![]()
donia69 wpadam z rewizytą
będę trzymać za Ciebie kciuki!![]()
Donia, cel szczytny, ale podkresle: MUSISZ dobijac do 1000 kcal, to niezbedne minimum. Jesli nie bedziesz jadla wystarczajaco duzo, twoj metabolizm zwolni. Schudniesz z czasem, ale wszystko wroci do ciebie, jak tylko znow zaczniesz jesc troche wiecej. I nie mowie tu o obzeraniu, ani nawet o 'normalnym' jedzeniu - wystarczy, ze zwiekszysz do 1400, a przytyjesz, bo twoj organizm juz bedzie w trybie oszczednosciowym.
Zycze powodzenia - i tez uwielbiam musztarde francuska![]()
1000 kcal, to bardzo dobra opcja, i abolutne minimum![]()
Powodzenia życzę!![]()
ostojadusz:dziękuję za przepis, napewno spróbuję. ..myślałam o SB ale chyba nie jest zbyt prosta?
antares611: dzięki :** ja także za Ciebie, wpadaj częściej...
maggieuk: wiem wiem.. ostatnio nawet dobiłam do 2000 - imieniny. .. :/ ale staram sie nawet 1200 jesc, tyle ze tak duszno u mnie w sz-nie ze nawet się nie chce...a jak pogoda u Was?
saliva dziękuje, nawzajem!!
w niedziele byłam na dzialce na swoich imieninach, tak sie obżarłam sałatkami z owoców i warrzyw, że nie mogłam potem już chodzića wczoraj wsunęłam z pół kilo gotowanego bobu z chłopakiem i w brzuchu działo się hihi
aha, dobra wiadomość..
poszłoooo1,5 kg![]()
![]()
![]()
SB jest trudną dieta![]()
A idzie ci ładnie, sama sobie gotujesz?
lipiec 2008 84,7 luty 2009 68,8 marzec 72 16 kwiecień 69,9 14 sierpnia 77kg 16 sierpnia 75,4kg![]()
W poszukiwaniu samej siebie... - Strona 251 - Grupy Wsparcia Dieta.pl
Zakładki