znam ten ból... Po spektakularnym schudnięciu ponad 20 kilogramów teraz każde kilo na plus to tragedia. Mój szczytowy moment to 72kg/160 cm wzrostu. Schudłam do 48-49. Teraz mam 52 i jest tragedia!
Trzymam kciuki za Ciebie. Te "kilka" kilogramów jest najgorzej zrzucić a i motywacja maleńka ;(