cóż... dzień na straty (tak jak ostatnie tygodnie...) ale to było wiadome, od rana napad na jedzenie, zwykle dopadało mnie to późnym wieczorem. Dlatego też zameldowałam się na forum, by nie było - że jutro napiszę i od jutra zacznę i takie tam ciągnięcie tematu w nieskończoność...
oby dzisiejszy dzień sobie poszedł, a jutro zaczynam od nowa...


agnes86 serdecznie witam!