Hihi niani i gosposi nie mam (na szczęście, bo już bym w ogóle tyłka nie ruszyła!), ale wbrew pozorom przy dwójce nie ma aż tak dużo ruchu oprócz spacerów, które aktualnie są dosyć liche, bo dwa tygodnie choroby dzieciaków wyłączyły nas z aktywności, ale teraz mam nadzieję znów zacząć z nimi chodzić jakoś sensowniej (co łączy się jednocześnie z podnoszeniem ciężarów, bo starszy czasem domaga się "na rączki", a taki 15 kg brzdąc to jednak trochę ), ale co tam! Czas na ruch
Ps. Doping chętnie przyjmę i nawet się tym samym odwdzięczę