Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Witam,
Nie wiem co nowego napisać... będę się powtarzać :wink: z dietą idzie mi dobrze :-D z ćwiczeniami też. Założyłam sobie, że nie cisnę na treningi dzień w dzień, ale jest jedna zasada: jeśli mam dzień regeneracji to to jest tylko jeden dzień, nie dwa dni z rzędu. Okazało się, że u mnie się to sprawdziło i dzień odpoczynku mam tak po 2-3 dniach ćwiczeń.
Kubasia a ja mam właśnie odwrotnie - uwielbiam ćwiczyć w domu, a treningi z Jillian zupełnie mnie nie nudzą (teraz staram się, żeby w tygodniu mieć różne rodzaje treningu), ale też wiem, że na siłownię czy na fitness zwyczajnie wstydzę się iść, kiedyś chodziłam, nie wiem czemu się to zmieniło :-( Wiem - głupie :wink:
Malaalewielka, no właśnie czekam na ten spadek z utęsknieniem, ale waga jest bezlitosna, ale czuję po ubraniach i jak patrzę w lustro to też widzę zmianę :-D Co do typu figury to nie wiem sama, tylko ramiona mam w miarę, a tak reszta po całości jakaś taka rozlazła :wink: Teraz najbardziej chciałabym, żeby ubyło mi cm w boczkach i górnej części ud.
Jaczie - no motywacja jest niezbędna, żeby ruszyć z miejsca, to ciężkie, ale trzeba jej szukać, sama nie przyjdzie i co gorsze jak już jest to trzeba ją pielęgnować :-D powodzenia!
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Czy ktoś mógłby mi powiedzieć co jest nie tak? WAGA STOI W MIEJSCU :(
Zaczęłam ponownie moją walkę z kg. Schudłam już 14,5 kg, 2 mies miałam przerwy i chcę zrzucić jeszcze 7 kg. Opiszę może mój przykładowy dzień i może ktoś będzie wiedział czemu waga stoi w miejscu.
Rano robię 50 wspięć na palce i 50 przysiadów. Śniadanie (8.00-8.300) - owsianka, II śniadanie (11.00-11.30) - banan, Obiad 13.30-14.00) - sałatka z tuńczyka, jajek,cebuli i ogórka kiszonego, do tego kromka chleba i kilka pomidorków koktajlowych, kolacja 17.00-17.30) - jajecznica z dwóch jajek na cebuli + kilka pomidorków + kromka chleba. Przykładowy jadłospis jednego dnia. Piję dziennie przynajmniej 3-4 szklanki zielonej herbaty i w czasie wieczornych ćwiczeń 1l wody. Wieczorem robię 50 brzuszków, 50 wspięć na palce, wznosy nóg w klęku podpartym po 50 razy na nogę, 1 min plank, 60 przysiadów i 50 pajacyków, raz w tyg Trening Super Cardio z Chodakowską.
Waga ciągle wskazuje tyle samo, ważę się rano. Czy ktoś wie co robię źle? Wcześnie stosowałam taką dietę i schudłam bardzo szybko te pierwsze 5 kg.
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Hej Klaudia
a może po prostu za długo stosowalas ta diete? A to jakaś konkretna dieta czy sama ja ukladalas? No i dla mnie to czegoś gorącego na obiad brakuje.
I czy dobrze zrozumiałam ze pijesz tylko 1l wody i to tylko wieczorem? Bo jeżeli tak to tez lepiej rozłożyć picie wody na cały dzień.
ogólnie jeżeli ciągle jesz podobne ilości i tak samo ćwiczysz to może organizm się po prostu przezwyczail i temu nic nie spada.. no i jednak pierwsze kg szybko spadają a kolejne gorzej a patrząc na twój suwak to po prostu może mięśnie robisz teraz i waga stoi.
Nasza Gaja tez codziennie ćwiczy biega itd i waga jej stoi może to już ten punkt ze waga jest odpowiednia? I pamiętaj waga nie jest istotna liczy się sylwetka i budowa ciała.
u mnie nadal dobrze z dietą ale jutro mój M wraca i tiramisu z brzoskwiniami robie wieczorem wiec weekend zobaczymy co to będzie w poniedziałek dam znać.
Dziś dzień ogarniania domu wiec ruchu pełno będzie.
Miłego dietetycznego i zdrowego weekendu Kochane. Powodzenia;-)
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Niestety z ciepłym obiadem mam problem. Chciałabym taki jeść ale nie mam możliwości odgrzania a pracuję do 17 więc tylko kolacje zjadam ciepłą. Wypijam 1l wody wieczorem ale w dzień piję herbatę zieloną i owocowe 4- 5 szklanek. Zaczęłam sie ponownie odchudzać po 2 miesiącach przerwy jakieś dwa tyg temu. Waga pokazuje raz mniej raz więcej.
Dietę układałam sama i schudłam na niej 14,5 kg.
Nie wiem co jest nie tak.
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
klaudia jak pisała mała ja tak mam i w sumie waga mi już stoi z dobre pół roku :P Ja ćwiczę 4 x w tygodniu po ok 40-60 minut i 3 x w tygodniu biegam około godziny, jem względnie, nie obżeram się. Mi sie wydaje, że moje ciało osiągnęło wagę właściwą i teraz to albo dołożenie wysiłku albo ucięcie racji żywnościowych pozbawiłoby mnie dalszych kg. U ciebie może to być albo to co u mnie albo zastój wagowy aki ja miałam kiedyś i trwał 3 m-ce zanim waga znów ruszyła :/
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Klaudia, ja dołączam się do tego co napisała Gaja, zdecydowanie. do tego dopowiem Ci, chudnie się wtedy kiedy mamy deficyt kaloryczny. Jeśli kiedyś ważyłaś o 14 kg więcej, samo Twoje zapotrzebowanie na kcal było większe, przez większą wagę ciała, tym samym również przy wysiłku miałaś większe obciążenie, a więc spalałaś więcej kcal. A więc deficyt kcal sam z siebie był spory. Teraz ważysz dużo mniej, a więc mniej potrzebujesz kcal i mniej spalasz, a o deficyt coraz ciężej i jest coraz mniejszy, co skutkuje tym, że wolniej spada waga i szybciej wraca, kiedy pozwolimy sobie na więcej....przykre, ale prawdziwe, dlatego tak ciężko schudnąć przy niskiej wadze....uwzględnij to albo w porcjach jedzeniowych, albo w jakości jedzenia (zmniejsz ilość węgli) albo więcej treningów rób, bardziej bym powiedziała wysiłkowych, interwałowych na spalanie, robiąc przysiady spalasz ich dużooo mniej niż np. podczas intensywnego spaceru, biegu, jazdy na rowerze czy aerobiku, a nawet szybkiego wchodzenia po schodach..... Pamiętaj, ze ostatnie kg do zrzucenia są najtrudniejsze, idzie to najwolniej i wymaga od nas największej determinacji, siły i cierpliwości. Niestety, mi również to nie leży, ale tak jest :)
U mnie w porządku, choć mam trochę problemów osobistych, dylematów.....w sumie smutna jestem, ale żre mniej i w miare regularnie, choć wieczorem jest nieco za dużo w dalszym ciągu, choć też dużoooo mniej niż było.... na wagę póki co nie staję.
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Hej dziewczyny jak Wam minął weekend?
U mnie jak podejrzewalam poszło po całości sobota jeszcze w miarę była dietetyczna bo tylko kawałek tiramisu z brzoskwiniami zjadłam i piwko wypiłam ale wczoraj to już pojechałam całkiem trochę czekolady i wieczór ze znajomymi w KFC wiec frytki i sałatka coleslaw dużo coli.. szkoda ze głupota nie boli...
wiec tak bo weekendzie waga 71.7 wiec może być.
dziś znów wracam na dobre tory i powinno być lepiej najgorsze są te weekendy jak je przetrwać to idzie z górki.
Miłego dnia kochane trzymajcie się i walczcie dalej o swoje ciała :-)
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Heja.
U mnie wagowo bez zmian... Co jest cudem bo poznalam faceta ktort jest.... Kucharzem :-) teraz to dopiero bede musiała walczyc. Hahah... Nie cwicze nic.. Tzn cwicze wiecie jak :-P ah poczatki sa takie czadowe :-D
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
No retsina gratulacje i powodzenia :-) i nie tylko w ćwiczeniach :-) i kucharz to może uraczy cie czymś pysznym a zdrowym. I początki zawsze najlepsze są
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Cześć :-D Co u Was słychać? Jak Wam idzie dieta/treningi?
awersja - mam nadzieję, że czujesz się już lepiej a dylematów już nie ma :-D
malaalewielka - no mnie weekendy dobijają i zupełnie wytracają z rytmu, tzn. cały czas trzymam dietę, nie zjadłam do tej pory nic "zakazanego" :wink: ale chodzi o wielkość porcji i ilość posiłków, muszę się ogarnąć z tym, bo prawda jest taka, że na super zdrowym jedzeniu też można przytyć. Ten tydzień jeszcze jem tak jak dotychczas (w sensie produktów), ale w przyszłym muszę już wprowadzić jakąś zmianę, bo organizm się jednak przyzwyczaja. Aha na wagę też mnie nie ciągnie, czuję, że jest dobrze :-D
Trzymajcie się!