Odp: ->->->->-> Nie wymiękamy do konca roku 5 kg zrzucamy <-<-<-<-<- - Część 2
gaja - dzieki i trzymam kciuki czuje ze bedzie dobrze :)
never- dobrze ze sie umiesz przyznac sama rzed soba co było zle to dobry poczatek. Sama najlepiej wiesz jak było ja tam zawsze wole zwalic na wode :) nie zawsze umiem sie przyznac do błedu ty masz fajne podejscie.
Ja dzis wszamałam na sniadanie i obiad makrele z kukurydza cebulka łyzeczka majonezu light łyzeczka jogurtu i musztatdy i wypiłam 2 szklaneczki swiezego soku z aronii mniam
Odp: ->->->->-> Nie wymiękamy do konca roku 5 kg zrzucamy <-<-<-<-<- - Część 2
gaja jak sie mama czuje? mam nadzieje ze szybko.dojdzie do siebie. ja dzis pocwiczylam skalpel 2 i wogole jakas obolala jestem. duzo slodkosci wpadlo bo humor kiepski,zycie przytlacza i corcia budzila mnie co godzine i musialam wstawac a co to bedzir jak zeby pojda? ojoj. narazie wrzucam na luz z dieta jedynie staram sie wybierac lepiej ale jak mam smaka na slodkie to zjem. jedynie chcialabym dalej cwiczyc z ewka te 6 dni w tygodniu... a w grudniu walnac 1 faze sb. ale w sumie nie dla.wagi a dla.cm bo jak cwicze to waga w gore idzie heheh. olac to:-) grunt ze ciuchu pasuja i nie czuje sie jak spasiona swinia
Odp: ->->->->-> Nie wymiękamy do konca roku 5 kg zrzucamy <-<-<-<-<- - Część 2
Niestety z mama zle. Guz jest nieoperacyjny bo za duzy. Otworzyli ja i zamkneli. Czekamy na wyniki wycinka i wtedy konieczna jest chemia aby go zmniejszyc. Nawet nie chce wiedziec jak moja mama cierpi fizycznie i psychicznie. A wszystko wina lekarza rodzinnego
Odp: ->->->->-> Nie wymiękamy do konca roku 5 kg zrzucamy <-<-<-<-<- - Część 2
gaja wiem jak ci ciezko musi być bo byłam przy mojej przyjaciółce jak jej mama chorowała na raka i chemie brała i widziałam to wszystko co sie z nią dzialo jak sie przejmowała i w ogóle jaka przybita była. Jak sie widzi jakie ludzie naprawde mają nieszczescia to az mi głupio czasem ze ja sie przejmuje czy waze wiecej czy mniej:(
wiesz ja kilka miesięcy temu tez przeszłam tragedie mój tata zginął tragicznie w wypadku wiem jak to boli jak rodzic cierpi bo to jest część nas do tej pory sie nie pogodziłam z tym a zyje dalej bo mam dzieci wiec sie musiałam podniesc . Będe się modli o zdrowie twojej mamy i wierze ze wszystko sie ułozy .
Odp: ->->->->-> Nie wymiękamy do konca roku 5 kg zrzucamy <-<-<-<-<- - Część 2
Mama ja staram sie to dzwignac ale fakt jest taki, ze od lipca mama chodzila do lekarza tydzien w tydzien a lekarz sobie olewal. Zeby nie chodzila, zbagatelizowala sygnaly ale ona prosila o pomoc. Od lipca to wiesz ze nowotwor moze zrobic swoje.
I masz racje przy chorobie bliskiej osoby czlowiek calkiem inaczej ustawia sobie priorytety.
I przede wszystkim pamietajcie o dobrym odzywianiu bo to wszystko te guzy to ten syf w jedzeniu. Sami karmimy nowotwory niestety.
Odp: ->->->->-> Nie wymiękamy do konca roku 5 kg zrzucamy <-<-<-<-<- - Część 2
dokładnie kiedys az takiej plagi tego nie było a teraz zanieczyszczenia zywnosc chemia masakra do tego zycie w stresie
Odp: ->->->->-> Nie wymiękamy do konca roku 5 kg zrzucamy <-<-<-<-<- - Część 2
Hej dziewczyny , co tam u Was ?
U mnie ok waga wciąż troszke spada dzis 57,8 kg cm się zmniejszyły troche czyli jest tak jak chciałam pozostało trzymać forme a bedzie cięzko bo jutro mam znów gości. Ale przygotuje pare rzeczy takich ktore ja tez chetnie zjem :)
Odp: ->->->->-> Nie wymiękamy do konca roku 5 kg zrzucamy <-<-<-<-<- - Część 2
Hej mama.
U mnie jakoś. Kulam sie do przodu. Wczoraj bylam u mamy i napiecie zeszlo gdy z nią porozmawialam. Staram sie jak moge nie okazywac przy niej emocji tych negatywnych, każe jej walczyć bo ma dla kogo.
Jeśli chodzi o diete to dzis wpadl rogal marcinski ale.... Wsumie mam 5 godzin treningow wiec raczej spale ;)
Odp: ->->->->-> Nie wymiękamy do konca roku 5 kg zrzucamy <-<-<-<-<- - Część 2
gaja -5h treningu ?!!!! To ty spalisz z 8 takich rogali.
Odp: ->->->->-> Nie wymiękamy do konca roku 5 kg zrzucamy <-<-<-<-<- - Część 2
Mama gdzies czytalam ze ten rogal baaaardzo kaloryczny :P.
Dzis bedzie ciezki dzien bo jak mam tyle godzin to wieczorem wracam i jestem dętka.
Mialam isc na zakupy ale zapomnialam, ze jutri swieto i.....przerazona jestem tym co sie dzieje w sklepach. Jakby jakas zaglada sie szykowala, po chleb wężyki, miesny wężyki w markecie wszystkie kasy oblezone....o nie! Bedziemy jeść kurde kasze z jogurtem ale w tych kolejkavh nie zamierzam stac