no tak...wszystko rozumie....ale chodzi o to ze ja nie moge stosowac tej diety tak w pełni bo:
1. mam co weekendowe imprezy w pracy gdzie napewno pokusa wypicia piwa bedzie bardzi silna...
2. nie obede sie bez mojego sniadanka ukichanego

Moj dzien wyglada tak:
sniadanie: szklanka mleka 0%, 2 deseczki peczywa wasa i bialym serem i łyzka dzemu bez cukru
II sniadanie jablko
III zupka......kapustka:
IV znowu jabłko

i wrazie jak jestem jeszcze glodna do podjadam kapuste....
ale nie ejst ona jedzona w jakis ogromnych ilosciach tylko w razie glodu

i co myslicie?