Witam, na wstepie mam na imie Artur i jestem tu nowy
Odkad pamietam wychowywali mnie od małego dziadkowie, a każdy wie jak to jest tu troszke tam troszke zjedz wnuczuniu i bedzie dobrze.
Kiedy bylem troszke starszy straciłem trochę na wadze, ale potem powrócila z jakże dwuznaczną siła. Teraz mieszkam sam i sporadycznie coś gotuję zazwyczaj jadam to co na szybko kupie w sklepie żeby nie czuć głodu.

Obecnie waże 107 kg, przy wzroście 185 cm i wieku 21 lat, dla mnie jest to tragedia, probowalem ograniczac jedzenie, stosowac jakies diety ale nic troszke schudlem a na wadze wciaz przybieram, jestem taką osobą ktora najwiecej ma w udach, to mam podobno po mamie i jej kuracjach hormonalnych w dziecinstwie, reszta tluszczyku tez sie rzuca w oczy.

Proszę was poradzcie mi od czego zaczac, co zrobic zeby pozbyc sie tego wszystkiego, coraz czesciej zaczyna mi to dokuczac, jak nie kregoslup to zadyszka i etc...

Zalaczam tez moje fotki:
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

Dziekuje z gory za wszelka okazana mi pomoc