Wzorem szanownych koleżanek postanowiłam stworzyć własny wątek, coby walczyć ostro z własnym lenistwem

Mam 23 lata, 167 wzrostu i ważę 75 kilo + właśnie piszę pracę magisterską (=prawie nie wychodzę z domu=obijam się na sieci=nie piszę chociaż powinnam).

No właśnie, 75 kilo, a to i tak dzięki tej stronie, bo po 11 dniowej diecie 1000 kcal zeszły mi cztery! Celem jest magiczne 62 - nie 56, nie 48, jak czytam wśród wag idealnych innych dziewczyn mojego wzrostu, ale 62 - zmiana będzie KOLOSALNA!

Póki co codziennie siłownia, od przyszłego tygodnia dwa razy w tygodniu masaże całego ciała, na cellulit przede wszystkim.


Coś jeszcze? Z ważnych rzeczy - mężatka i uzależniona od ważenia się

Odezwijcie się, jeśli podobnie jak u mnie Waszym celem nie jest osiąganie jakiejś niebotycznie niskiej wagi i robienie z siebie niesamowitej laski, ale po prostu SCHUDNIĘCIE. Żeby już nie było rozmiaru 44, który coraz trudniej znaleźć w dobrych sklepach.