Witam Was Dziewczyny Pozwolilam sobie otworzyc kontynuacje naszego poprzedniego watku. Zostawmy go tak jak te wszystkie kilogramy z ktorymi sie zmagalysmy przez ostatni miesiac Mam nadzieje, ze bedziemy mogly "lzej" sie tutaj dostac , przynajmniej poki jeszcze nie ma duzo wpisow.
Oj! Gisia! Chcialabym Ci jakos dodac otuchy w tej calej sytuacji. Pytaj o wszystko co sprawia Ci problem, jestem pewna ze Dziewczyny sluza Ci pomoca i porada. Ty masz dwie ksiazki, ja juz chyba piec wlacznie z tymi z przepisami i tez czasami mam watpliwosci. Uwierz, w tej metodzie latwiej jest zapamietac czego nie wolna niz tego co jest dla nas dostepne.
Monikap, bedzie dobrze, zobaczysz. Mam nadzieje, ze bedziecie wpadac i pisac chociaz cos malego (mowie do Wszystkich).
Pozdrawiam serdecznie