Hej zaczynam dalej swoja walke o zrzuty sadla po paru tygodniach totalnego objadania czekoladki ciasteczka lody nalesniki z erem mniam wszystko pyszne ale nie udaje sie przez to schudnac dobrze ze nie przytylam bo w miedzy czasie troszke cwiczylam i to sie utrzymalo co osiagnelam do tej poryjedyna pociecha ale od dzis zaczynam kolejny etap do wymarzonej wagi czyli 60 kg zero tego co wymienilam wyzej i jeszcze kilku innych rzeczy o ktory nie bede juz wspominac
mysle ze do wrzesnia osiagne cel i bede w pelni zadowolona aha i nie dosc ze dzis kolejny etap diety to jeszcze rzucanie palenia ja to mam dopiero zadanie przed soba ale wiara w to ze sie uda wasza pomoc oraz osiagniecia jakie macie motywuja dzieki wielkie i moze ktos sie przylaczy bedzie zawsze lepiej
![]()
Zakładki