-
No dobra, nie wazylam sie, ale patrze w lustro i oczom nie wierze. Wydaje mi sie, ze zeszczuplalam :arrow: ew. moze to byc zmeczenie oczu po 24 godzinnej podrozy.
Ubralam spodnie, rybaczki, ktore przed wyjazdem co prawda spakowalam, ale tylko na jakas ewentualna wpadke i koniecznosc ich zalozenia, gdyz troche mi sie wbijaly w biodra i tworzyly mi walki, a jak ubralam bluzke, to juz w ogole szok. Teraz zakladam i nic mi sie nie wbija!! Ubralam dosyc obcisla bluzke :arrow: nic mi nie wystaje ( te "nic" znaczy mniej niz wczesniej, bo deska nie jestem) :!: :!: :!: :!:
Jadlam tam sporo, co prawda ryz, chude mieso, pistacje, makarony i sery oraz rybki, ale nie przestrzegalam 5 razy dziennie i 1000 kalorii, no i ze nie jem po 18. Pilam wod, ale to bylo chyba 0,5 litra dziennie, czasem mniej no i oczywiscie alhohol :!: Wiec ja nie wiem.
Ale i tak sie boje wejsc na wage :oops:
-
Kochaniutka wiesz jak jest czym wiecej myslisz o schudnieciu,o pilnowaniu sie i walce tym mniej chudniesz (udowodnione :idea: :!: ) Cos w tym musi byc imm mnie sie przejmuje tym waga leci jak stara babcia z górki :lol: Dlatego w Twoim przypadku maleńka jest dokładnie tak samo!!!!!!!! Wiesz bardzo sie skupiałam nad teleportacją i chyba poskutkowało (cały czas byłam obok Ciebie i samą obecnoscią przyspieszałam Twoja przemiane materii :wink: :lol: )
-
Dziekuje bardzo za to wsparcie :D Podziele sie z Toba moimi ubytkami :)
Moze masz jakis dar, ktory powinnas sprzedawac, cos jak Adipex tylko zamiast niego, Ty :P
Teraz caly czas jak glupia laze do lustra, bo tam nie mialam takiego duzego, tylko takie male do makijazu :arrow: swoja droga, wkurzalo mnie to bo nie widzialam jak wygladam, czy ubranie dobrze zestawilam i czy nie utylam. Tak wiec laze i sie przegladam i tancze sobie, bo strrrrrrrrrrrasznie mi brakowalo ruchu, tam mieszkalam nad kims, wiec nie bede mu tupac nad glowa.
Najlepsze jest to, ze tam sie wszystkim podobalam, a tu w domu, gdzie mieszkam na stale - nikomu.
*******e, wyprowadzam sie!
Hihi
-
Pomooocyyy dziewczyyynyyy, niech mnie ktoś kopnie w dupe :!:
jest jakiś dramat, mój urlop w domu skończył się załamaniem, bo waga domowa jest albo zepsuta albo moja... bo wyszło że zamiast 70kg ważę 72 :shock:
załamię się, wola mi się podłamuje, to już koniec :cry:
-
Pris ja tez mam "wahanie" o 2 kg... tylko pomyśl jaka to róznica dla mnei 78 kg ...a 80!!!!!!!!!!!! i ja zmiast zabarc sie za siebie to zazełam żreć! feeee jutor nowy dzien!
-
ja dziś na konto podłamania zeżarłam spagetti, gofra że nie wspomnę o kanapkach itd...
dobra, jestem te 2 dni na wikcie mamusi więc zawsze mogę od jutra znowu zacząć.
nie załamuję się, wpadam po prostu w lekką histerię :wink: , że taki ten organizm przewrotny a poza tym sobie powoli folguję...
:oops:
-
Ok licytujemy sie: ja zjadłam kaspuste zasmażaną (3/4 garnka) wypiłam w cholere kawy słodkiej i soków równie słodkich...Wszystko było dobrze nie chodziłam głodna i nagle nastała ciemnosc JEM JAK MAŁY PROSIAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Od dzis zmieniam nicka na " żre co popadnie" chyba cos jest w powietrzu Dziewczeta nie dobrze sie dzieje!!!!!!!!
Dzwonie do Pudzianowskiego niech przyjedzie i kopnie nas hurtowo w tyłki!!!!!!! :twisted:
-
Hahah ja zawsze sie trzymalam diety, a dzis o 19 zjadlam mandarynke, co mi sie wczesniej nie zdarzalo i mam ochote na miesko z kurczaka. Chyba sobie kawke wypije, abo zalozmy nowe forum: "prawie chuda bylam, ale znow ***** utylam" :?: :arrow: dobry pomysl :?: :?:
-
3/4 bochenka biaelgo chleba+ maslo, 100 g babeczek tofii,0,.5 kg jablek. jaejcznica, 2 pomidory, 1 brzoskwnia... ..i kto jest największą świnia ??
-
Ahahaha klub prosiaków w takim razie załozymy :lol: dodaje krakersy,chrupki kukurydzine jakies 5 plasterków salcesoniku hmm co tam jeszcze było 1kg pomidorów ( ale to juz w normie) i ziemniaki wolałam nie liczyc ile ich było ale dobre :wink: Szok no musze przyznac ze jestesmy swinki 2 szukamy 3 zeby był komplet :wink: :lol: