he???????????????? :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Wersja do druku
he???????????????? :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Zgadzam się z Juem
Mnie tez to juz raz spotkało :(
Hej Ago,
jakieś specjalne ograniczenia na dziś :?: Jak Ci idzie dietkowanie :?:
U mnie za oknem pada deszcz, a miałam nadzieję, że zaliczę dziś jakiś spacerek.
Wkońcu człowiek pracuje cały tydzień i czeka z upragnieniem na weekend, na swój wolny czas, a tu nawet pogoda nam nie sprzyja :(
Cytat:
Zamieszczone przez ago
jeszcze sie przyznaje, że jej fajnie no - wstyd :lol: :lol: :lol: :lol: mięsień piwny Ci urośnie :P
mi tak srednio fajnie :P ale ide dzis na basen i bedzie fajnie :):) (ja propguje w ten weekend zdrowy styl zycia :lol: :lol:)
Edytko ty mordko moja :D juz jestem :lol: :lol: i bede znow Ci zycie zatruwac :roll: :roll: :wink: :wink:
czekam na ciebie w dalszym ciagu :twisted: milego dnia :D
Już chyba przestało Ci się kręcić w główce i czas się odezwać. :lol:
schlała się tak, że jej literki na klawiaturze skaczą i nie może pisać :lol: :lol:
Czyżby kac do tej pory cię męczył????? :lol: :lol:
Hejka,
wpadłam zobaczyć co u Ciebie słychać. Co tu taka cisza :?:
Gdzie się podziałaś :?: :?: :?:
hahhahaha ale wariatki jestescie :)
toż ja tylko troche wypilam :roll:
a ze mam slabiutka glowe - to tyle.. ale zeby zaraz snuc jakies domysly, ze sie zachlalam :roll: :evil: paskudy jedne :lol:
no dobra, nie bylo mnie bo mielismy w weekend znajomych, ktorzy nocowali, a wyjechali dopiero w niedziele wieczorem, co mnie strasznie zmeczylo :roll:
nie dosc, ze trza bylo w kuchni siedziec, to jeszcze pozniej wszystkie gary myc (zmywarka mi sie zepsula, a serwis nie raczy mnie odwiedzic :evil: ) no a potem to jeszcze sprzatac trza bylo i w ogole.. ughhh..
za to dzis mialam fajowy dzien, caly spedzilismy z moim M., ktory tez wzial sobie urlop :twisted:
jutro wyjezdza na 4 dni :( wiec postanowlismy sie soba nacieszyc :D i spacerowalismy sobie w promieniach slonka, bylismy na malych zakupach, zalatwilismy kilka spraw i w ogole :D
szkoda, ze dzien sie konczy, bo jak pomysle, ze od jutra sama jestem to az mi smutno :?
nie lubie byc sama, zwlaszcza w tak wielkim domu :|
juz gadalam z bratem w tej sprawie, ktory przeprowadzi sie do mnie zaraz po tym jak Misiek wsiadzie do samolotu :lol: nadrobimy zaleglosci, nigdy nie mamy czasu, by pogadac :!:
kupilam sobie dzis dzinsy, fajne sa i az tak bardzo grubasnie w nich nie wygladam :roll: no ale za dlugie, wiec bede musiala je skrocic :roll:
a jak Wasze humorki dzisiaj slonka?
carrrisma ano cisza, bo dopiero do kompa usiadlam, naprawde nie mialam jak z Wami szrajbowac :wink: prosze o wybaczenie :lol:
juemku jaki kac? :P se nie mysl, ze ja tak pije jak Ty :P :P :P
noemcia no popatrz, ja nie mialam pojecia, ze Ty taka zolza jestes :lol:
renolek nic mi sie nie krecilo, ot se wypilam troche szampana i to wszystko :roll: troche wprawdzie chcialo mi sie pic na drugi dzien, ale to dlatego, ze cieplo na zewnatrz sie zrobilo :lol:
tiska zatruwaj, zatruwaj :twisted: ja lubie jak Ty mi zycie zatruwasz, calkiem przyjemne to w Twoim wydaniu :lol:
peszka se pilam szampana :wink: , a ze ja po dwoch lampkach mam halo w glowie, to i dlatego takie glupoty wypisuje :lol: tez sie mialam czym pochwalic, teraz dra ze mnie lacha :lol:
corsi ale masz zryw, Ty moglabys nie tak jednorazowo, ale na stale z tym basenem co? :P ja zdrowy styl zycia zaczelam od spacerow, wczoraj ze znajomymi to bylismy chyba ze dwie godziny, dzisiaj z M. tez sporo lazilismy.. mmmiodzio :D
nooo, nie wiem, ale mam nadzieje, ze nikogo nie pominelam :roll: podglad mis ie skonczyl :wink:
ide skontrolowac co robicie obiboki :P
Ago nie narzekaj tak na tych gości...
w końcu gośc w dom, Bóg w dom!
fajnie, ze brat sie do Ciebie wprowadza na pare dni :D
a weź nie kupuj dzinsów tylko jakieś spódnice. wiosna idzie!! :D
ale ja na basen regularnie, tylko akurat w ten wekeend nie pilam alkoholu :lol: :P :P
A ja jestem na siebie zła, bo dzis ciepło, szczuplutkie laski wyległy na ulicę wrocka, a wśród nich przechadzał sie słoń - ja :evil:
Aguniu ty sobie dużo o mnie nie wyobrażaj ja nie pamiętam kiedy coś ostatnio wypiłam.... :lol: :lol: :lol: Owszem są po drodze imprezy ale ja zawsze bez kieliszka bo przecież matka musi stać w pogotowiu :twisted: Ta moja durna interpretacja ale jakoś nie mogę się czasami przemóc :lol: :lol: :lol: :lol:
zołza? moja współlokatorka też tak do mnie mówi :lol: :lol: :lol: zupełnie nie wiem, dlaczego, przeca ja grzeczna, miła, cicha i pokornego serca jestem :roll: :roll: :roll:
też zawsze muszę spodnie skracać - nie wiem, na kogo oni je szyją - w końcu chyba raczej takie długonogie dziewczyny to chyba w mniejszości są ;P a ja jeszcze nie kupiłam takich spodni, coby ich skracać nie trzeba było :?
Hihihihi dobra wymówka
Najważniejsze to umieć sie wyłgać.Cytat:
troche wprawdzie chcialo mi sie pic na drugi dzien, ale to dlatego, ze cieplo na zewnatrz sie zrobilo
:) :) :* rozdaje usmiechy :* i buziaki :)
noemciaskąd ja to znam, ale spodnie to nie jedyny problem weź spódnice wysoka osoba ma ją przed kolano a ja do łydki i wyglądam w niej jak pokrzywieniec.... :? no a weź tu spódnice skróć istna paranoja :? :? :?
Witam laski u Ago!!
Meeg!Wiem co czujesz..ja tez ostatnio jak bylam w centrum to czulam sie jak monstrum..laski juz dupy na wierz wywaliły..a co to bedzie latem?????
Juem..dla ciebie spodnice sa za długie a dla mnie??za krotkie..hahahahahha
przy moim byczym wzroscie musze kupowac takie jak dla ciebie do poł łydki..zawsze sie smieje jak ide na zakupy z moja przyjaciołka..bo oby dwie mamy rozmiar 48 tyle ze ona ma 156 wzrostu a ja 185........
wiec wyobrazcie sobie te roznice jak ona i ja ubierzemy ta sama bluzke,sukienke itp........nie mowiac juz o płaszczu..i o rekawach ....
agulson co tam u ciebie?????
wiesz ze moj M tez wyjezdza na 4 dni??ale to dopiero w przyszlym tygodniu....
fajnie ci..spodnie se kupils...ja kasy teraz na nic nie mam
nawet na fryzjera..wyglądam jakby mnie kto od gara obciął
bo se sama grzywke wczoraj scinałam..efekt---KOPERNIK
:wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink:
widze ze sie tak mijamy :( raz ty jestes i mnie nie ma :evil: to moze sie teraz stykniemy :D
:lol: :lol: :lol: :lol:
Dziewczyny do lata coprawda już niedaleko, ale nie zapominajcie o jednym ...
TEGO LATA TO MY BĘDZIEMY "BŁYSZCZEĆ" :!:
Musimy tylko przestrzegać naszych diet
Edytko ja tez zazwyczaj skracam spodnie bo za dlugie sa :shock: jak Ty wytrzymasz bez mezusia cio? :(
Gdzie Ty sie podziewasz? :evil:
wolne sobie wziela od forum zolza mala :lol: :lol:
Hejka,
wpadłam jeszcze na chwilkę zobaczyć co u Ciebie, bo zaraz lece do pracy....
a tu spotykam niespodziewanie taką ciszę :(
Gdzie jesteś :?: :?: :?:
Wpadne więc jeszcze po 18:00,
bo teraz lece do pracy.
Wieczorkiem pewnie już bedziesz :D
Miłego dzionka życzę
pewnie znow sie Edytko pojawisz u mnie jak mnie juz nie bedzie... :evil:
czesc kochane :*
straaasznie Was przepraszam, ale zabiegana jestem ostatnimi czasy jak cholera :roll:
musicie mi wybaczyc, zadnego lania, bo sie zamkne w sobie :lol:
dzisiaj mam luzniejszy dzien w pracy, wiec troche popisze mam nadzieje, no chyba, ze nagle cos mi sie zwali :roll:
bardzo dziekuje za odwiedziny :D fajnie, ze zagladacie, mimo ze ja nie za czesto tu bywam :oops:
u mnie oki, mama ciagle w szpitalu, jezdze do niej po pracy, wiec wracam do domu wieczorami, poza tym nie gbylo Miska jak wiecie kilk adlugich dni, podczas ktorych umieralam z tesknoty :roll:
wprowadzil sie do mnie na ten czas zgodnie z planami brat, dzieki ktoremu nie zaplakalam sie na amen, za to nagadalismy sie wreszcie za wszystkie czasy, ale chodzilismy tak pozno spac, ze jak znow zamieszkal w domu, podobno spal kilkanascie godzin nieprzerwanie :lol: :lol:
hehehehhee, nauczylam go piec pizze, a poniewaz ja robie przepyszna 8) :P wiec zajadalismy sie pozna noca :oops:
poza tym zzylismy sie, bo od kiedy wyprowadzilam sie z domu, mimo wszystko troche sie oddalilismy od siebie :|
nom, co do wagi to stoi w miejscu, ale uroczyscie oswiadczam, ze od 28-03-2008 nie jem slodyczy :!: Poprawila mi sie cera, troche spadly boczki, a przeciez nie wprowadzilam do diety nic ponad to ograniczenie slodyczy.
Bylam tez u lekarza i tarara... mam bardzo dobre wyniki :!: :D :D po raz pierwszy od lipca 2007 moje wyniki sa w normie, teraz to oczywiscie kwestia utrzymania ich na stalym poziomie, jednak biorac pod uwage fakt, ze dotad mialam taaaakaa hustawke hormonalna, teraz czuje sie fajnie i wszystko jest ok :D
fantastyczne uczucie :) oczywiscie wiem, ze cale zycie z ta tarczyca walczyc bede, ale pojawilo sie swiatelko w tunelu, no i nie bede musiala lykac radiojodu :D Do tej pory moj organizm byl bardzo oporny na leczenie, albo nie reagowal w ogole, albo popadal ze skrajnosci w skrajnosc :|
teraz zaczynam sie budzic razem z wiosna do zycia, mam minimalne dawki lekow, wiec biore sie za siebie, wlaczam ruch i zdrowe jedzonko :D
zobaczycie jaka laska bede :wink: a Wy razem ze mna, ruszamy sie dziolszki i chudniemy :!: :!:
ide poczytac co u Was :)
nie dziala mi podglad, wiec wszystkie Was sciskam i wysylam miliony buziakow :***
carrri, peszka, pipcia, xixa, corsi, kitek, meeeg, tiskuś, juem, noemcia, renolek, rolcia, jenny :D
Edytko to super ze wracasz do zdrowia :* bardzo sie ciesze ze nie będziesz sie męczyć :) :P
co do pizzy to mojej nie przebijesz :twisted: :mrgreen:
a mężuś już wrócił tak? to chyba było gorąco ;) ja bym sie poplakala gdybym go zobaczyla w drzwiach po kilku dniach nieobecnosci :roll: i tak rycze jak przyniesie mi np. kwiaty :shock: glupol ze mnie ale taka jestem :roll: ech... ciesze sie ze zyjesz bez slodyczy ja tez musze odstawic to dranstwo raz na zawsze :( :roll: :x
Ewcia, jak sie w niego wtulilam po powrocie, myslalam, ze sie nie odkleimy od siebie :D ehh nie wiedzialam, ze az taki mazgaj ze mnie, no i ze az tak bede za nim tesknic :wink:
oczywiscie, nie on wiedzial jak mi zle, bo nie chce zeby mi w piorka obrosl :twisted: , ale kitek na biezaco wysluchiwal, jak mi teskno za nim bylo :lol:
nigdy nie rozstawalismy sie na tak dlugo, wiec te 5 dni dla mnie to wiecznosc, jeszcze w tak wielkim pustym domu :roll:
i powiem Wam, ze dopiero jak wyjechal, dostrzeglam ile rzeczy robi w domu, chocby dla mnie tylko.. np. rano do pracy to on idzie po cieple bulki, on robi dla nas sniadanie na juz i do pracy, pakuje mnie, bo ja zawsze ganiam z rana w poszukiwaniu spodni czy bluzki, czesto mi prasuje jak cos wyciagam wygniecione z szafy, a upieram sie, ze wlasnie dzis musze to ubrac, bo w kazdej innej rzeczy wygladam kiepsko.. musialam sama sie zorganizowac i ciezko mi bylo :roll: no, ale tego tez mu nie powiedzialam :P
a agasska to byś tak uściskać nie mogła przy okazji? ;)
fajnie Ci z tym bratem... ja z moim nie mam i pewnie nie będę miała takiego kontaktu... szkoda, ale to już nie mój problem, że tak powiem ;) na siłę zmieniać go nie będę, a to by dwie strony musiały chcieć... choć z drugiej strony źle też nie jest, jak tak porównuję z niektórymi...
cieszę się też, że ze zdrowiem lepiej :roll: teraz dieta bez wymigiwania się? ;)
i weź mnie kopnij w tyłek, bo ja od wczoraj zaczynam i jest gorzej niż przedtem :D
słowo dieta źle na mnie działa chyba :lol:
uciekam już, bo dużo do zrobienia...
trzym się :*
no i oczywiscie zostawilam na sam koniec w celu wyroznienia oczywiscie agasska ktorego mooocno sciskam :lol: uuu tak mocno, ze hohohohoh :lol: :lol: :lol:
agassku a mnie sie wydawalo, ze Ty masz super kontakt z Radkiem, przeciez imprezujecie razem, macie wspolnych znajomych i w ogole.. :o
tyle, ze moga nas laczyc rozne wiezi, wy jestescie pewnie bardziej po kumpelsku, partnersku, a my na zasadzie rozmow, zwierzen, wspolnych gadek, rad, pomocy - wiesz, taka "starsza siostra, mlodszy brat" :idea:
tak czy siak, nie narzekaj, rodzenstwo zazwyczaj sie nie znosi :wink:
Wielki bbbbuuuuuuziiiiiooooollllllllll dla Ago :P :P :P
Szłaś szłaś i do mnie nie doszłas :evil: :cry:
Hejka, wpadłam tylko na chwilkę żeby się przywitać.
Jak Ci idzie dietkowanie :?:
Dziś większość narzeka na samopoczucie, to pewnie zasługa pogody :!:
A jak u Ceibie :?:
Pozdrawiam cieplutko
i tak i nie... owszem wszystko co napisałaś jest prawdą... ale ostatnio on ma kiepskie towarzystwo, w domu nie można się z nim dogadać (tak, tak- okres dojrzewania) no i ogólnie spenerzył się, że tak powiem :evil: :roll:Cytat:
Zamieszczone przez ago
wszyscy jesteśmy mu potrzebni jak trzeba go odebrać z przystanku, zawieźć gdzieś albo dać kasę :?
chociaż są dni, kiedy można z nim jakiś film obejrzeć, pośmiać się czy przygotować posiłek...
coraz rzadsze :roll:
ale... nie będę swoich żali tu wylewała :lol:
miłego dnia! ;)
hej Ago :):)
powiedz swojemu mezowi, to co tu napisalas. Wiesz jak mu sie zrobi milo? mezczyzn trzeba chwalic :):)
Agasse Radek ile ma teraz lat? mysle, ze jak minie wiek dojrzewania to bedzie znow ok :) musisz przeczekac i byc przy nim! :)