Zamieszczone przez mikamaly
Piszesz,ze twoj maz ma problemy zdrowotne-a kto ich nie ma :roll:
Moj maz majac 1,5 roku zachorowal na angine i wyladował w szpitalu.Tam na zakonczenie choroby"jakis konował w białym kitlu" podał mu lek ktory miał mu pomocNiestety lekarz nie zapoznał sie z ulotka na ktorej napisane bylo,ze ten lek podaje sie dziecia po wyzej 5 roku zycia.Maz zapadł w spiaczke a po 3 dniach powiedziano jego mamie niech przygotowuje sie do pogrzebu.Pojechala do Czestochowy i yam prosiła Matke Boska o wstawiennictwo i pomoc.Wypisała go na wlasna odpowiedzialnosc z tego szpitala i zawiozla 50 km dalej do innego.Okazało sie ze lek zniszczyl wszystkie komrki beta(odpowiedzialneza produkcje insuliny w organizmie).Zrobionopomiar cukru i wyszło 850 :!: :!: :!: Gdzie zdrowy człowiek powinien miec max 120-130 :!: :!:
I tak maz uczyl sie na nowo chodzic i mowic.
Po 20 latach cukrzyca osłabia albo serce albo oczy albo nogi.
-serce-zawal
-oczy-slepota
-nogi-amputacja tzw"gnijacej stopy"
Cukrzyca u meza wybrała oczy.Co 5-6 miesiecy chodzi na laser a w tym roku miał pierwszy zabieg przyklejenia siatkowki i rozbicia punktu w oku ktory mu zamazywał obraz.