Ja już tak mam, że jak na śniadanie przekroczę moje 300 kcal, to podem się obżeram cały dzień.... , a jak do tego dojdze okres i deprecha, no to już jest masakra Ostatnio zdarza mi się to coraz częściej...

Czuję tłuszcz obrastający moje ciało, jak glony wrak Titanica.... A fujjjj.... Trza w końcu coś z tym zrobic....

Tylko co Bo już nie potrafię jeśc... albo się obżeram, albo głodzę...