Asinka, Ty cierpisz na zastój wagi, a ja, jak tylko próbuje wyjść z diety 1200- 1500 kcal, to TYJĘ! Myślę, że możemy sobie podać ręce
Jeszcze 10 dni temu ważyłam upragnione 57 kg. Byłam tydzień na cudownym wyjeżdzie na Teneryfie, nie obżerałam się, ale jadłam normalnie, jak to na wyjeździe- nie spędzałam czasu pichcąc sobie super dietetycznych dań. I co - 2 kg w górę Kurczę, nigdy nie schudłam 2 kg w tydzień, ale przytyć- proszę bardzo!
qwerq, czytałam Twoje jadłospisy na sąsiednim topiku i zazdroszczę Ci metabolizmu. Mój organizm nie wybacza mi najmniejszej słabości, jak tylko dodaję trochę kalorii, albo przestaję ćwiczyć, to od razu waga skacze. Niestety, każdy jest inny, a niekórzy mają gorzej
Musimy walczyć, przecież wszystko da się zrobić, prawda?