właśnie dostałam maila o odpowiedzi na poscie więc po cichu ...
oprócz strażnika wagi na portalu mam sekretny kajecik, w który wpisuję wszystko. Ostatnio nie mam właściwie wiele do wpisywania, ale kontroluję ilość pochłanianych płynów. Lubię taki reżim ...

W każdym razie jest to sposób - wprowadzać taki sposób kontroli nad sobą, który w sposób jasny wręcz czarno na białym pokazuje moje grzechy (pokaże albo nie pokaże ). Ja na szczęście nie kombinuję i nie mam zamiaru kłamać. A poza tym świadomość, że mogę do tego kiedyś wrócić motywuje mnie podwójnie. No bo przecież nie powiem sobie, że krętacz ze mnie był wielki (i dosłownie i w przenośni!).

O !