Spadła mi waga po miesiącu diety 1000kcal o 5,5 kg. Teraz niestety stoi w miejscu, mimo że niczego w tej diecie nie zmieniałam. Podobno trzeba to przetrzymać, bo przemiana materii spada i takie tam a potem niby znów się chudnie... więc przetrzymuję na razie.
Wpadkami ciastkowymi nie ma co się aż tak przejmować, byle nie jest to opychanie się do upadłego co dnia. Ja też pożarłam wczoraj słodkie - loda i drożdżówkę Ale to dlatego (tak sobie to wytłumaczyłam), że wieczorem musiałam iść do dentysty na odstrzał zęba i trzeba było wcześniej coś dobrego zjeść. Po wyrwaniu to teraz tylko wodnite moge jeść bo boli I przez następne dni też tak pewnie będzie, więc sto razy zdążę lody spalić ... o drożdżówce nie wspominając :P