-
Kurcze dziewczyny. Ja tez od jutra obiecuje , ze bede na tysiaczku. Ale mam pytanie, czy Wy wazycie kazda porcje i z tego obliczacie ile to ma kalorii. Bo ja nie mam wagi i bede musiala policzyc na tak na oko.
Trzymajcie kciuki za mnie. Do kwietnia musze wazyc 60 kg.
-
Witam :) bardzo się cieszę, że istnieje taki wątek na forum związany z dietą 1000 kcal bo zaczynam tę dietę wraz z początkiem nowego roku i mam kilka pytań z nią związanych. byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedzi: (może niektóre z nich są "tendencyjne" ale chciałabym wiedzieć wszytsko przed jej rozpoczęciem a przynajmniej - jeśli nie wszytsko to wiele):
1. co z cukrem - całkiem zrezygnować i przerzucić się na słodzik, czy słodzić zwykłym cukrem, ale mniej?
2. czy są jakieś produkty, które należy CALKOWICIE wyeliminować z diety? jeśli tak, to jakie?
3. co robicie w sytuacji kiedy idziecie do kogoś na obiad albo spędzacie u kogoś kiilka dni? bierzecie ze sobą jedzenie? czy jecie co podają tylko w malutkich ilościach?
4. jak wygląda sprawa tzw"podgryzaczy" które gdzieś tam w ciągu dnia się przewijają? również z nich zrezygnować, czy np jeśli jestem głodna między posiłkami schrupać sobie np. marchewkę? a może są jakieś inne, lepsze produkty które mogą zastąpić marchewkę i wystąpić w roli "przegryzacza"?
5. czy wybierać produkty light? różne opinie chodziły na ten temat więc proszę o wyjaśnienie
6. jak to wygląda jeśli chodzi o liczenie kalorii? wiadomo, że nigdy w przygotowywaniu posiłków idealnie nie trafi się w 1000 kcal więc lepiej zatrzymać się przed 1000 czy nieznacznie przekroczyć tę liczbę?
7. czy w tej diecie brać pod uwagę również łączenie produktów? czy poprostu poprzestać na liczeniu kalorii? jeśli nie łaczyć to czego z czym?
8. jeśli chodzi o napoje, a szczególnie o ciepłe to wiem, ze polecana jest herbata, ja piję czerwoną pu-erh. czy taka jest odpowiednia? czy warto zmieniać herbaty w trakcie diety? czy raczej trzymać się jednej?
serdecznie z góry wam dziękuję za odpowiedzi na moje pytania bo wiem, że nie pozostwicie mnie bez nich :)
aha i jeszcze jedno jak z witaminami? brać jakieś? jeśli tak to jakie i w jakich ilościach?
-
Ja się pokuszę o odpowiedzi, prosze mnie poprawić jeśli się w czymś mylę ;)
1. poczytaj o słodzikach i produktach light- są niezdrowe, a ostatnie badania wykazały że rakotwórcze :shock: Moim zdaniem lepiej postarać się ograniczyć cukier, słodzić jedną łyżeczkę mniej herbaty, potem wogóle, ograniczac w miarę możliwości słodycze. Stopniowo, powoli i się da.
2. CAŁKOWICIE to radzę wyeliminować właśnie słodycze, czekoladki, ptysie, wszystko co słodzone i tłuste na raz. No i białe pieczywo, ziemniaki. Jeśli masz siłę, rzecz jasna, ale warto choćby ograniczyć.
3. Lepiej jeść to co dają w malutkiej ilości żeby nie urazić pani domu. I nie mówić głośno że się jest na diecie, bo będą wtykać jedzenie z podwójną siłą ;)
4. Ja tam jestem przeciwna podgryzaczom i ich nie jem (wolę normalny posiłek) a jak już to niech to będzie jabłko, owoc, jogurt, warzywo, suszone owoce, itd
5. Jak ktoś nie może żyć bez słodkiego to lepiej niech sobie raz na jakiś czas ulży i wypije np colę light a nie rzuci się na bombonierę. Ogólnie jedzenie light jest podejrzane o dotruwanie chemią, w smaku bez rewelacji, wiec jak masz wybór kostka czekolady mlecznej zwykłej czy 2 rządki light - wybierz zwykłą. Jeść można wszystko, byle mało :)
6. Jak dla mnie lepiej wyjść ponad 1000kcal niż mniej.
7. 1000kcal osiągniesz jednym zestawem XXL w McDonaldsie :P Co do niełączenia - proste, cukry nie łączone z białkiem. Czyli jeśli jesz mięso to z warzywami (ale nie z ziemniakami) zielonymi, mrożonkami - bez chleba, ziemniaków. (TUTAJ możesz poczytać o diecie niełączenia.)
8. Herbatek jest multum, wazne żeby się wystrzegać herbatek z senesem (chroniczne rozwolnienie, a po odstawieniu - chroniczne zatwardzenie). Dobra jest zielona, pu-erh właśnie, przeróżne mieszanki np Lipton Łagodne Trawienie, albo Slim Figura z Herbapolu (jest osobny wątek o niej). Ja tam lubię pu-erh, a w zimie biorę zwykłego Earl Greya do tego szczypta cynamonu i plasterek imbiru - rozgrzewa, jest pyszna i pomaga mi na trawionko
pozdrawiam
-
pris, dziekuje ci serdecznie :) bardzo mi pomoglas i znow cos wiecej wiem :) mam nadzieje ze do dnia 01,01,2006, w ktorym rozpocznie sie moja dieta bede juz wiedziec wszytsko co mi potrzebne :) chciałabym dostać takie wsparcie jak dostalam od ciebie w kwestii odpowiedzi na moje pytania jak zaczne diete :) dziekuje i pozdrawiam :)
-
Cieszę się że mogłam pomóc :)
Namawiam do poczytania wątków poniżej - naprawdę warto! Dziewczyny są doświadczone i schudły po kilkadziesiąt kilo więc wiedzę mają niesamowitą.
1. Wątek margolki o diecie ogólnie - rewelacja!
2. Kolejny wątek margolki o indywidualnym zapotrzebowaniu na kalorie
3. Wątek o dbaniu o ciało podczas ochudzania - mnóstwo świetnych rad! Wypróbowałam i efekty domowe lepsze niż po kosmetykach za grube setki złotych :)
Sporo czytania, ale wypowiedzi gagi i margolki są wartościowe, mądre i bardzo pomocne.
pozdrawiam
-
filmiki 8 minutowe
mam prosbe c=zaczynam sie odchudzac i zauwazylam ze na forum podajecie adresiki z 8 minutowymi filmikami na brzuch, ramiona itp czy moglibyscie podac mi adresiki dosciagniecia filmiki bo te ktore widnieja na forum nie działają please czekam na odp
-
hey!
co tu tak cicho?
co tam u Wa slaski jak dietka idzie:> ??
mam nadzieję ze ni podjadacie między posiłkami jak np.... JA :?
ale na dziś już na pewno DOŚĆ!!!!!!!!!
jutro też już nie będize podjadania między posiłkami bo to niszczy wszystkie moje wyrzeczenia!!!!!!
grrr.... :?
a potem się dziwię że waga stoi :| :?
Felicity---> na pewno znajdziesz wpsarcie zobaczysz ile na tym forum jest przyjaznych duszyczek :)
Pris---> że też ci się chciało tyyyyle pisać :* ;) hehe chwała ci za to ;)
Sweettie----> w sumie na emule lub kaazie są te filmiki a nie ma na forum "kultura fizyczna" podanych linków ? przecież ja z nich ściągałam i masa innych osób też :?
więc nie wiem czemu nie działają :?
buziaki :*:)
-
dziewczyny serdecznie dziekuje za wsparcie :D jestescie super :) zwiazku ze jestescie takie pomocne jeszcze mam kilka pytanek a mianowicie:
1 - kiedy mam zaczac cwiczyc? diete zaczynam 01,01,2006 i czy mam zaczac od razu czy lepiej dac organizmowi czas na przywykniecie do diety i zaczac cwiczyc np gdzies tydzien po rozpoczeciu diety 1000kcal?
2 - czy mozecie mi polecic jakies sycace ale malo kaloryczne produkty ktore skutecznie usypiaja głod?
3 - jesli chodzi o kalorie to trzymac sie tego co na opakowaniu produktu pisze czy jednak wzorowac sie na tabelach kalorycznych dostepnych np w necie?
pozdrawiam i odliczam czas do 01,01 juz sie nie moge doczekac :)
-
felicity1980, pewnie każdy z nas odpowiedziałby ci na swój sposób, więc i ja zaznaczam, że to moje zdanie, co tu napiszę (żeby potem nie było sporów):
1 - zacznij ćwiczyć od już, im wcześniej tym lepiej. Na początku możesz przy diecie czuć się trochę osłabiona, dlatego musisz odpowiednio dobierac ćwiczenia.
2 - najbardziej sycące są produkty węglowodanowe, zapychacze to makarony (ugotowane al'dente), kasze (np. gryczana), ryż (ciemny). Na pewno węglowodany w takiej postaci sa znacznie lepsze niż te ze słodyczy. Oczywiście mięso dodaje też potężnej dawki energii i zaspokaja głód na długo. Jedz też jabłka, pij mleko. Oprócz tego warzywa. Możesz jeść praktycznie do woli (za wyjątkiem ziemniaków), jeśli poczujesz się głodna - sięgnij po marchewkę, a nie po Snickersa.
3 - jeśli podana jest kaloryczność na opakowaniu, to zawsze trzymaj się tego, co jest na opakowaniu. W tabelach kalorycznych są powyciągane różne średnie, no i te wartości często nie są adekwatne do tego ile faktycznie dany produkt ma kalorii. Wiadomo, że po informacje dotyczące owoców, mięsa, pieczywa, czy warzyw sięgaj do tabel
Życzę Sukceu, przez duże S :)
-
cóż mogę wiecej dodać zgadzam się w 100% z Qwerq :)
i powodzenia zyczę ;)
a ty się nam odwdzięcz i za nas też trzym kciuki :)