przemyslenia dosyc rozsądne.
alkoholik tam ma... nie tyka..i potrafi tak miesiącami, ale gdy wypije kieliszek szampana do toastu...- nie poprzestaje na tym, bo nie umie- i wpada w ciąg alkoholowy...

a ja jestem uzalezniona od jedzenia ogólnie.
nie tam tylko od chleba i czekolady
jak trzymam dietę bardziej ostra..to trzymam i ładnie dietkuję, ale wystarczy małe ciasteczko, mały lodzik..i lawina rusza.