Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Wątek: moje przemyślenia

Mieszany widok

  1. #1
    Glam jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2005
    Posty
    0

    Domyślnie moje przemyślenia

    ...doszłam do wniosku że wogóle nie będe jeść czekolady i chleba,a to dlaczego???...to nałóg,...jak człowiek nie może tylko troszke wyjść z alkoholizmu,z narkotyków...tak samo nie można być czekoholikiem i chlebojadem (jak w moim przypadku) więc rezygnuje całkowicie głupotki wiem

  2. #2
    AAniAA19 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    04-04-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    przemyslenia dosyc rozsądne.
    alkoholik tam ma... nie tyka..i potrafi tak miesiącami, ale gdy wypije kieliszek szampana do toastu...- nie poprzestaje na tym, bo nie umie- i wpada w ciąg alkoholowy...

    a ja jestem uzalezniona od jedzenia ogólnie.
    nie tam tylko od chleba i czekolady
    jak trzymam dietę bardziej ostra..to trzymam i ładnie dietkuję, ale wystarczy małe ciasteczko, mały lodzik..i lawina rusza.

  3. #3
    Awatar op
    op
    op jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    09-04-2004
    Mieszka w
    Wolbrom
    Posty
    134

    Domyślnie Re: moje przemyślenia

    Cytat Zamieszczone przez Glam
    głupotki wiem
    nio dobrze ze sama to napisałaś....

    wg Twojego rozumowania to nie powinniśmy nic jeść bo od wszystkiego można się uzależnieć, a nie od dzis wiadomo że zakazany owoc kusi najbardziej, wiec myśle że lepiej jesc w ROZSĄDNYCH ilościach i będzie OK

    Pozdrawiam

  4. #4
    Glam jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    ...prawda że można przytyć od wszystkiego,i powinno jadać się w rossądnych ilościach ...ale wiedziałam to od zawsze-tylko właśnie takie są efekty...odchudzam się...ciekawe czemu??? napisałam to bo te zdanie potwierdzone jest jakimś doświadczeniem życiowym-w odchudzniu,

  5. #5
    ermenel jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    28-06-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    a ja tak nie mam...jeśli zjem jedną kostke czekolady to wiem ze wiecej juz nie moge i staram sie byc jak najdalej od słodkosci...owszem pozwalam sobie dosc czesto na batoniki musli albo kisiele ale wliczam do limitu i sie mieszcze gorzej z moim uzaleznieniem od jogurtów i owoców :/

  6. #6
    Kasienka125 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    13-05-2005
    Posty
    1

    Domyślnie

    A ja rezygnację z białego pieczywa i słodyczy traktuję jako coś, co ma się stać moim nawykiem już po diecie. W ten sposób mam pewność, że nie wrócę do starych nawyków żywieniowych, bo ja też byłam porządnie uzależniona od chleba i słodyczy Nie zgadzam się, że trzeba jeść absolutnie wszystko. Myślę, że brak białego pieczywa i zastąpienie go ciemnym i pełnoziarnistym jest całkiem dobrym rozwiązaniem. A słodycze okazjonalnie - od wielkiego święta.

  7. #7
    AAniAA19 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    04-04-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    i ja tak uwazam.
    rezygnowanie z pieczywa całkowicie - bzdura,
    ale z chałek i słodkich bułek i białych bułek mozna zrezygnować

    ja osobiście nawet wole ciemne pieczywo, z ziarnami soi, lub słonecznika...
    jest taki chlebek chyba firmy schusland- az widac ziarna...cały chlebek jest taki ciemny i ziarnisty!
    pycha!!!!!!

    a słodycze... tez nie mozna zupełnie bez...
    ja postaram sie jeść raz w tygodniu kawalek słodycza...
    najlepiej ciemnej czekolady lub batona muesli....

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •