no wiesz. 1000 to wiele możliwości. mozesz jeść praktycznie wszystko.

ja na śniadanie przeważnie kanapkę (z dietetycznego chlebka) w serkiem Bieluch, ogórkiem i jakąś chudą polędwiczką jem (wychodzi jakieś 150 kcal).
w szkole także kanapeczkę (z serkiem - 120kcal) + woda mineralna albo coca cola light.
w domu obiad do 350 kcal, kotlety odsączam z tłuszczu jak są, zawsze jem najwiecej surówek, aż sie rodzice skarzą, ze dla nich nie zostaje :P i maksymalnie 150g ziemniaków, jak są.
podwieczorek skromny - jakieś owocki, serek wiejski Piątnica, lub kefir (do 100kcal)
kolacja - chlebki WASA z pomidorem, albo chudą wędliną.

ostatnio dziwnie ok. 800 kcal mi wychodzi. i musze dopychać, ech...
no nic. pozdrawiam i przyjemnego dietkowania życzę.
:*