tez bym miala wyrzuty sumienia:/
Wersja do druku
tez bym miala wyrzuty sumienia:/
Wyrzutów sumienia nie mam zadnych... To prawda :lol: Ale zważe sie dopiero jutro 8)
Nie chciałabym zobaczyc na wadze zbyt duzo :D Ale i tak wiem ze bedzie dobrze.. ;)
Ja po takiej wyzerce czułam się świetnie. w końcu mogłam zjeść co chce. Ale moj organizm zaczal sie opierac juz pod koniec. Po prostu nie mial tyle miejsca :P
No cóż dzis standardowo po obiadku mam 750 kalorii. do konca dnia 250. Całkiem przyzwoity podwieczorek i lekka kolacyjka :lol:
Buziaki i dziekuje za tak mile słowa :D
A mnie sie szykuje dużo okazji do jedzenia i już mam wyrzuty sumienia chociaż nic nie zjadłam jeszcze :P juz widze jak bede kombinowac zeby zjeść i wypić jak najmniej...
Jak mija dzisiejszy dzień?
dzisiejszy dzien na razie bez grzechow:D oby tak dalej;P
Nagrzeszyłam i to baaardzo...
Lepiej nie pytajcie ile i co zjadłam, bo się chyba ze wstydu spalę :oops:
Ale co tam, gdzieś czytałam, że "raz za ruski rok" przyda sie "nakręcić" dietę :twisted: :twisted:
Więc sobie nakręciłam z nadwiązką :twisted:
Aż się boje na wagę stawać, zrobię to dopiero w niedzielę.
Kurde, chyba mam wyrzuty sumienia... :?
eh dziewczynki ja jeszcze nie nagrzeszylam ale szybko to nadrobie, studiuje geografie i w poniedzialek wyjeżdzamy na tydzien!!! :cry: z jednej strony bardzo sie ciesze, ale nie wyobrazam sobie ze przez tyle czasu moge nie cwiczyc (chyba sie uzależnilam, traktuje je jak lekarstwo) i nie bede liczyc wszystkich kalorii i w ogole przez 7 dni nie bede zaglądać TUTAJ!!!!!!!! Dochodze powoli juz do mojej wymarzonej wagi (obecnie 51, wymarzona 47-45) i nie chce tego zaprzepaścic, ale jak to tam zrobic? jedynym wyjsciem jest ograniczyc jedzenie, ale przeciez musze miec sile chodzic, co zrobic... :?:
Nie ma innego wyjścia - musisz nauczyc się tabelii kalorycznej na pamięć :P
A tak poważnie mam podobny problem bo niedługo wyjeżdzam na 12 dni. Zamierzam jeść owoce i zupki z proszku, bo mają mało kalorii :)
Witajcie, kochane! Ja znow nagrzeszylam, bo imprezka u nas byla, ale NIE ŻAŁUJĘ! :) rozejdzie się po dwóch dniach, a ile radości mi przyszło!!! :) Pozdrawiam i nie załamywać mi się tu jakimiś grzeszkami. Buziaki.
No tak. Faszerowac sie chemia...swietny pomysl...Dziewczyny bez przesady. Od normalnych posilkow nie utyjecie...Kanapka czy zwykly obiad was nie utucza. jesli bedziecie jesc normalnie,a nie po 5 dokladek to nie ma szans na przytycie. Juz predzej przytyjesz na tej chemii z zupek w proszku. :] Pomyslcie tez o swoim zdrowku... Tajemnica szczuplej sylwetki? Urozmaicone,czeste a niewielkie posilki,bogate we wszystkie skladniki odzywcze. jedzenie wtedy gdy nadchodzi pora posilku, gdy robimy sie glodni,a nie np. z nudow czy stresu.Nie jest to proste, bo juz tak mamy, ze lubimy przekaski i jedzenie dla smaku,ale trzeba to opanowac:) i jesc normalnie,a nie jakies sproszkowane swinstwa...Cytat:
Zamieszczone przez Lauri
Aj...był cały dzień dietki...a przed 10 minutami...mase ciastek i na dokłądke posżłam po zwykły chcleb posmarowany Nutellą ;/
Aj i jutro znów powrót na 'właściwe tory' ;/