Hmmm... Ważne żeby nie doprowadzić do sytuacji "a co tam, święta to trzeba sobie odbić" i żreć bez opamiętania. Spróbować trzeba wszystkiego więc liczenie kalorii sensu nie ma, ale ważne żeby umieć przestać kiedy się nie czuje głodu i jeść porcje faktycznie na spróbowanie, a nie kopiate góry pyszności.

Ja tam sobie odmawiać zamiaru nie mam, ale nie doprowadzę do sytuacji, że ruszyć się nie można z przejedzenia... No i odchudzanie wyrabia jednak sumienie, cały czas człowiekowi chodzi pod czaszką, że tyle a tyle to ma kalorii, że nie wolno,że będziesz potem cierpieć, itd.

Trzeba świętom stawić czoła i tyle

pozdrawiam